Strona główna / Publikacje / Cnotliwa zakonnica w przekazie z 1834 roku

Cnotliwa zakonnica w przekazie z 1834 roku

Duchowieństwo Kler Zakonnicy rycina poglądowa

Przedstawiam artykuł „Cnotliwa zakonnica” z 1834 r., opublikowany w czasopiśmie „Przyjaciel Ludu”.

Sięgając do tego źródła, możemy zobaczyć mężną postawę zakonnicy nie tylko oczami współczesnego historyka, lecz także oczami autora, który opisywał to wydarzenie dla swoich czytelników ponad 190 lat temu. To właśnie ten dawny głos jest tutaj najważniejszy, dlatego prezentuję tekst w jego oryginalnym brzmieniu, z zachowaniem dawnej pisowni i stylu.

Cnotliwa zakonnica rycina publikacja 1834
Rycina przedstawia zakonnicę klęczącą w celi oraz stojącego nad nią Litwina z uniesioną szablą, podpisana „Cnotliwa Zakonnica.”. Publikacja w 1834 r.

Czy wiesz, że… Władysław Łokietek, aby chronić ziemie polskie przed łupieżczymi najazdami Litwinów – sięgających swoją potęgą aż od Bałtyku po Morze Czarne – doprowadził do małżeństwa swojego syna Kazimierza z Aldoną, córką litewskiego księcia Giedymina, co stało się pierwszym historycznym fundamentem pod późniejszy związek obu krajów?

CO ZNAJDZIEMY W TYM ŹRÓDLE?

  • Opis czternastowiecznych napaści Litwinów na sąsiednie ziemie oraz dyplomatycznych starań Władysława Łokietka o zabezpieczenie granic;
  • Relację dotyczącą dramatycznych wydarzeń w pruskim klasztorze po przełamaniu jego bram przez najeźdźców;
  • Dawne wyobrażenia o potędze wielkiego księcia Giedymina i jego wpływach sięgających od Bałtyku aż po Morze Czarne;
  • Informacje o sprytnym fortelu i niezwykłej przytomności umysłu bezimiennej zakonnicy;
  • Szczegóły dotyczące rzekomego cudownego olejku chroniącego przed orężem nieprzyjaciela, w który uwierzył litewski wojownik.

HISTORIA.

Autor rozpoczyna swoją opowieść od zarysowania ponurego obrazu średniowiecznych napaści na ziemie polskie i pruskie. Przedstawia w nim Litwinów jako niezwykle waleczny, lecz dziki i okrutny lud, który nie został jeszcze pomyślnie ukształtowany przez wartości chrześcijańskie.

Zwraca uwagę na polityczne tło tamtej epoki, przywołując postać Władysława Łokietka. Wskazuje na jego dalekowzroczność i zmysł dyplomatyczny, które doprowadziły do zawarcia małżeństwa między jego synem Kazimierzem a Aldoną, córką księcia Giedymina, co stało się fundamentem pod przyszły związek obu państw.

Szczególnie interesujący jest fragment dotyczący relacji z najazdu na pruskie miasto i tamtejszy klasztor. Autor z dużym dramatyzmem opisuje przełamanie bram przez najeźdźców oraz przerażenie zakonnic, nad którymi zawisło niebezpieczeństwo utraty życia i honoru.

W dalszej części tekstu pojawia się historia bezimiennej mniszki o niezwykłej urodzie i wielkiej pobożności. Chcąc uniknąć hańby z rąk litewskiego wojownika, zakonnica wykazuje się wyjątkowym sprytem i proponuje mu wyjawienie sekretu cudownego olejku zapewniającego nietykalność wobec broni.

Autor kończy swój wywód opisem tragicznego w skutkach fortelu. Namówiony przez kobietę Litwin postanawia przetestować działanie substancji i jednym cięciem ściina jej głowę, nieświadomie ratując ją przed hańbą i realizując tym samym jej ukryty plan.

W opisie tym wyraźnie widoczny jest sposób myślenia XIX-wiecznych autorów. Opowieść służy nie tylko przekazaniu faktów, lecz ma przede wszystkim charakter moralizatorski i dydaktyczny, gloryfikując pojęcie cnoty, religijnego poświęcenia oraz patriotyczno-religijnej postawy w obliczu zagrożenia.

Dlaczego warto przeczytać ten tekst?

Ten niezwykły przekaz z 1834 roku to nie tylko opowieść o wojennym dramacie, ale przede wszystkim fascynujący dokument epoki, pokazujący, w jaki sposób XIX-wieczna prasa kształtowała wrażliwość i postawy moralne swoich czytelników. Najbardziej poruszającym elementem artykułu jest psychologiczny pojedynka cnoty ze ślepą siłą: zakonnica wykorzystuje zabobonność najeźdźcy, by uciec od hańby w sposób świadomy i nieodwołalny. Tekst stanowi doskonały przykład tego, jak dawna historiografia i prasa popularna łączyły fakty historyczne – takie jak polityka małżeńska Władysława Łokietka – z budującymi opowieściami i legendami o wymowie religijno-patriotycznej.

TRANSKRYPCJA ŹRÓDŁA.

Poniżej prezentuję pełny tekst publikacji z 1834 roku z transkrypcji, zachowujący oryginalny materiał.

Najstraszniejszymi nieprzyjaciółmi nie tylko Polaków ale i Prusaków w 13tym i 14tym wieku byli Litwini: lud bitny, łupu chciwy, i jak się łatwo dymyślić można, dziki i okrutny, ponieważ dobroczynne wiary chrześciańskiéj światło, jeszcze nieokrzesanych nie złagodziło umysłów. Dla tego też Władysław Łokietek, ów równie dzielny rycerz w boju jak mądry polityk, chcąc zabezpieczyć swe kraje od tak groźnego nieprzyjaciela, którego potęga od Bałtyku do Czarnego sięgała morza; syna swojego Kazimierza z Aldoną, córką potężnego litewskiego xięcia Gedymina, małżeńskim połączył ślubem. Był to pierwszy szczęśliwy zadatek, ściślejszego daleko na przyszłość tych dwóch krajów związku. Nim to jednak nastąpiło, nieraz dzikie i łupieżkie Litwinów hordy, w głąb sąsiedzkich krajów zapuszczały swoje zagony. Tym napaściom towarzyszyły wszelkiego rodzaju okrucieństwa: rabunki, mordy i pożogi; a co gorsza, pojmanych jeńców czekała ohydna niewola.

Wśród tych okropności wojny, wśród gwałtów, których dopuszczała się dzicz barbarzyńska, pewna cnotliwa zakonnica w Prusiech dała przykład prawdziwéj pobożności, przytomności umysłu i religijnego poświęcenia. Wkracza do miasta rozhukane wojsko: siecze, morduje, pali nieprzepuszczając ni płci, ni wiekowi. Już pękły mocne klasztoru bramy, ostatnia trwożliwych zakonnic obrona: już dziki barbarzyniec, sprośną zapalony chucią, napełnia wojenną wrzawą klasztorne zacisze: trwoga przejmuje lękliwe serca spokojnych i Bogu poświęconych dziewic, których nietylko niechybna śmierć czekała; ale nadto, haniebniejsza nad zgon sromota. W tym zgiełku niesfornéj i rozpojonéj tłuszczy, wpada pewien Litwin do jednéj celi, i spostrzega klęczącą cudnéj urody zakonnicę, polecającą się Bogu w téj okropnéj chwili. Ta przejęta grożącem jéj niebezpieczeństwem, chcąc niewinność swoją ocalić, i czystą Bogu oddać duszę, używa następującego fortelu: „Słuchaj Litwinie, odezwie się do niego zakonnica łagodnym i czarującym głosem, daruj życie bezbronnstylej kobiecie; a w nagrodę odkryję ci nader ważną dla ciebie tajemnicę. Posiadam cudowny olejek w téj puszcze, mający tę własność, że kto nim członki swoje namaści, tego nie imie się nieprzyjacielskie żelazo. A jeżeli chcesz przekonać się o prawdzie mego twierdzenia, na mnie wykonaj probę.“ Uwierzył zabobonny Litwin wyrazom świętéj zakonnicy: i gdy ta szyję swą tym olejkiem namaściła, silną dłonią, jednem cięciem szabli ściął jéj głowę, a tem samem uwolnił ją od zhańbienia, którem była zagrożona.

Uwaga: Tekst opublikowany w 1834 roku, opatrzony był ryciną przedstawiającą zakonnicę klęczącą w celi oraz stojącego nad nią Litwina z uniesioną szablą, podpisaną „Cnotliwa Zakonnica.”, która jest załączona do niniejszego materiału.

Kilka słów od autora Kronika Czasu.

Lektura tekstu z 1834 roku wywołuje głębokie refleksje nad sposobem, w jaki dawne czasopisma przedstawiały historię, moralność oraz postawy ludzkie w skrajnych sytuacjach. Przekaz ten sprawnie łączy twardą politykę średniowieczną – sojusz Władysława Łokietka z Giedyminem – z poruszającym dramatem jednostki, stawiając na pierwszym planie odwagę, przytomność umysłu oraz niezłomność zasad. Szczególnie przejmujący jest obraz starcia dwóch zupełnie odmiennych światów: chrześcijańskiej dyscypliny duchowej reprezentowanej przez mniszkę oraz pogańskiej zabobonności i żywiołowej siły litewskiego wojownika. Fortel zastosowany przez zakonnicę nie jest jedynie sprytnym ucieczkowym ruchem, ale manifestacją najwyższego poświęcenia w imię ochrony godności osobistej i wartości religijnych. Warto docenić również styl edytorski tamtych lat. Połączenie barwnego, nieco podniosłego języka z ilustracją ryciniarską miało za zadanie nie tylko informować, lecz przede wszystkim oddziaływać na wyobraźnię i wywoływać w czytelniku silne emocje moralne. Obcowanie z takimi materiałami pozwala nam lepiej zrozumieć kulturę i wrażliwość naszych przodków sprzed niemal dwóch wieków.

METRYKA ŹRÓDŁA.

  • Tytuł artykułu: Cnotliwa zakonnica.
  • Czasopismo: Przyjaciel Ludu.
  • Rok: 1834.
  • Numer: 14.
  • Miejsce wydania: Leszno.
  • Data publikacji: 1834.
  • Autor: red. Ciechański.
  • Ilustracja: Rycina przedstawiająca zakonnicę klęczącą w celi oraz stojącego nad nią Litwina z uniesioną szablą, podpisana „Cnotliwa Zakonnica.”
  • Źródło / zbiory: Biblioteka Jagiellońska.
  • Dostępność cyfrowa: Polona.pl.
  • Status: Domena Publiczna.

INDEKS TEKSTU ŹRÓDŁOWEGO.

Postacie i ludy:

  • Aldona – córka księcia litewskiego Giedymina, wydana za mąż za Kazimierza.
  • Giedymin (opisany jako Gedymin) – potężny książę litewski.
  • Kazimierz – syn Władysława Łokietka.
  • Litwini – lud opisany jako bitny, chciwy łupu, dziki i okrutny, zamieszkujący obszary od Bałtyku do Morza Czarnego.
  • Polacy – mieszkańcy ziem polskich odpierający najazdy litewskie.
  • Prusacy – mieszkańcy Prus poddawani napaściom Litwinów.
  • Władysław Łokietek – król Polski, rycerz i polityk.
  • Zakonnica – bezimienna mniszka z Prus, słynąca z urody, pobożności i przytomności umysłu.

Miejsca i krainy:

  • Bałtyk – morze wyznaczające granicę potęgi litewskiej.
  • Morze Czarne – morze wyznaczające zasięg wpływów litewskich.
  • Prusy – kraina, w której doszło do opisanego napaści na klasztor.

NOTA OD AUTORA KRONIKA CZASU.

  • Przedstawiony w tekście sojusz matrymonialny między synem Łokietka, Kazimierzem (późniejszym Kazimierzem III Wielkim), a Aldoną (która na chrzcie przyjęła imię Anna) miał miejsce w 1325 roku. Sojusz ten miał na celu osłabienie pozycji Zakonu Krzyżackiego oraz zabezpieczenie wschodnich i północnych granic Królestwa Polskiego.
  • Opowieść o zakonnicy (często utożsamianej w podaniach ludowych i kronikach z postacią św. Stelli lub bezimiennej mniszki z Prus) wykorzystującej sprytną mistyfikację z niezniszczalną maścią/olejkiem jest wędrownym motywem hagiograficznym i legendarnym. Służył on ukazaniu triumfu czystości i ducha nad siłą fizyczną najeźdźców.
  • Tekst pochodzi z 1834 roku, stąd w transkrypcji widoczne są charakterystyczne dla XIX-wiecznej polszczyzny formy gramatyczne i ortograficzne, takie jak „xięcia”, „nieokrzesanych nie złagodziło umysłów”, „sromota” czy „probę”.
Tagi:
Kronika Czasu foto profilowe
DAWNE ŹRÓDŁA. DAWNE SŁOWA.
HISTORIA, KTÓRA PRZEMAWIA WŁASNYM GŁOSEM.
Wystaw Beksiński w Poznaniu 2026 (4)
Wystaw Beksiński w Poznaniu 2026 (4)
Klasztor i Kościół Oliwa pod Gdańskiem publikacja 1860
Klasztor i Kościół Oliwa pod Gdańskiem publikacja 1860
Biblioteka Aleksandryjska miedzioryt autor Ignazio Benedetti po 1750
Biblioteka Aleksandryjska miedzioryt autor Ignazio Benedetti po 1750