Bywa, iż dzieje narodów i miast w tym Krakowa, zapisują się nie tylko w księgach kronikarzy, pieczęciach urzędowych czy aktach wielkich zgromadzeń. Nierzadko trwalszą od słów pamięć zachowuje skromna akwarela, kilka pociągnięć pędzla i uważne oko artysty, które potrafiło dostrzec to, co dla współczesnych było codziennością, a dla potomnych stało się bezcennym świadectwem minionej epoki. Dziś, gdy jednym dotknięciem ekranu utrwalamy tysiące obrazów, łatwo zapominamy, że przed blisko dwoma stuleciami rolę naszych fotografii pełniły właśnie takie rysunki i akwarele, wykonywane z cierpliwością, dokładnością i świadomością, iż kiedyś staną się pamięcią miasta.
Pośród bogatych zbiorów Biblioteki Jagiellońskiej spoczywa jedno z takich świadectw. Jest nim akwarela Jana Kantego Wojnarowskiego, wykonana w roku 1840 i oznaczona sygnaturą BJ Graf. I.R. 4145. Z pozoru przedstawia jedynie członka orkiestry Milicji Wolnego Miasta Krakowa. W rzeczywistości jednak otwiera przed nami drzwi do świata, którego od blisko dwóch wieków już nie ma – świata niewielkiej Rzeczypospolitej Krakowskiej, istniejącej w latach 1815–1846, dumnej ze swej tradycji, strzegącej własnych praw i obyczajów, a zarazem żyjącej w cieniu wielkich mocarstw Europy.
Kraków tamtych czasów nie był miastem gwarnego pośpiechu. Dzień wyznaczał rytm dzwonów kościelnych, stukot końskich kopyt na kamiennym bruku oraz dźwięki orkiestry milicyjnej, towarzyszącej uroczystościom państwowym, wojskowym i miejskim. W takich chwilach muzykant Milicji nie był jedynie wykonawcą melodii. Stanowił część ceremoniału Wolnego Miasta, był symbolem porządku, godności i państwowości niewielkiej republiki, której mieszkańcy z dumą pielęgnowali własną odrębność.
Wojnarowski uwiecznił tę postać w zimowym umundurowaniu obowiązującym w latach 1832–1834. Można odnieść wrażenie, iż muzykant zatrzymał się tylko na krótką chwilę, jakby oczekiwał na znak kapelmistrza, po którym znów ruszy przez Rynek Krakowski wśród kompanów swojej orkiestry. Artysta z niezwykłą pieczołowitością oddał każdy szczegół stroju – od kroju munduru, poprzez nakrycie głowy i oporządzenie, aż po instrument, będący nieodłącznym atrybutem jego służby. Nie są to jednak wyłącznie detale mundurologiczne. Każdy z nich niesie opowieść o dawnym Krakowie, o ludziach, którzy wiernie pełnili swoją powinność, i o mieście, którego codzienność była równie ważna jak wydarzenia opisywane przez historyków.
W tym właśnie tkwi niezwykła wartość podobnych przedstawień. Tam, gdzie milkną dokumenty i urywają się zapisy kronik, przemawia obraz. Akwarela pozwala dostrzec barwy munduru, sposób noszenia wyposażenia, postawę żołnierza i estetykę epoki z dokładnością, której nie zastąpi nawet najstaranniej sporządzony opis. Dzięki niej możemy niemal usłyszeć echo marsza, dźwięk instrumentów niosący się ulicami miasta i wyobrazić sobie Kraków sprzed blisko dwustu lat.
Patrząc na dzieło Jana Kantego Wojnarowskiego, łatwo zrozumieć, że historia nie składa się wyłącznie z dat, bitew i nazwisk wielkich mężów stanu. Tworzą ją również zwyczajni ludzie – żołnierze, muzykanci, rzemieślnicy i mieszczanie – których codzienna służba budowała oblicze miasta. To właśnie oni nadawali rytm życiu Wolnego Miasta Krakowa, a ich ślady, utrwalone ręką artysty, przetrwały próbę czasu.
Dziś, gdy niemal każdy obraz powstaje i znika w cyfrowym świecie w ciągu kilku chwil, podobne akwarele przypominają, że prawdziwa pamięć wymaga troski. Są niczym starannie przechowywane rodzinne fotografie sprzed wielu pokoleń – ciche, skromne, lecz bezcenne. Dzięki nim możemy spojrzeć w oczy ludziom dawnego Krakowa, odczytać ich historię z barw munduru i detali stroju oraz na moment usłyszeć melodię orkiestry Milicji Wolnego Miasta, która od dawna ucichła na krakowskim bruku, lecz wciąż rozbrzmiewa w zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej i w pamięci tych, którzy z miłością pochylają się nad dziejami dawnego Krakowa.
O zapomnianym mundurze orkiestry Milicji Wolnego Miasta Krakowa.
"Członek orkiestry Milicji Wolnego Miasta Krakowa z lat 1832–34"
Jan Kanty Wojnarowski, „Członek orkiestry Milicji Wolnego Miasta Krakowa z lat 1832–34”, 1840, rysunek (akwarela), Zbiory: Biblioteka Jagiellońska, Kraków. Domena publiczna.
Długie, jasne spodnie o klasycznym kroju opadają swobodnie na obuwie, harmonizując z całością stroju. U boku dostrzec można rękojeść broni – czy to oręż czysto paradny, czy relikt dawnych starć? Postać trzyma w dłoni niewielki instrument, przypominający flet lub piszczałkę, co stanowi jedyny konkretny dowód na jej muzyczne powołanie. W całym tym wizerunku, utrwalonym ręką Jana Kantego Wojnarowskiego, kryje się jakaś osobliwa melancholia – oto żołnierz dźwięków, który przetrwał w akwareli jako niemy świadek minionej świetności Krakowa. Kim był ten człowiek, gdy opadała kurtyna parady, a cisza zalegała krakowskie ulice? To pytanie pozostaje zawieszone w powietrzu, niczym ostatni ton melodii, która dawno już ucichła.
"Dobosz orkiestry Milicji Wolnego Miasta Krakowa z lat 1832–34 w mundurze zimowym 1840"
Jan Kanty Wojnarowski, „Dobosz orkiestry Milicji Wolnego Miasta Krakowa z lat 1832–34 w mundurze zimowym”, 1840, rysunek (akwarela), Biblioteka Jagiellońska, Kraków, sygn. BJ Graf. I.R. 4145. Projekt Patrimonium 2. Domena publiczna.
Płaszcz ten, wykonany z grubej wełny w odcieniu głębokiego, wojskowego szarobiałego błękitu, sięga niemal kostek, co zapewniało ochronę przed srogimi krakowskimi zimami. Jest to odzienie dwurzędowe, zapinane na dwa rzędy metalowych, mosiężnych guzików, które w świetle dnia musiały lśnić, stanowiąc jedyny jaskrawy akcent na ciemnej tkaninie. Kołnierz płaszcza jest wysoki, stojący, wykończony niebieską wypustką, co było znakiem rozpoznawczym tej formacji. Na ramionach widoczne są pagony lub naramienniki, również obszyte niebieską nicią, podkreślające wojskową strukturę. Ta surowość płaszcza kontrastuje z lekkością i kolorem jego nakrycia głowy.
Dobosz nosi na głowie charakterystyczną czapkę rogatą (czako), która jest polskim wkładem w europejską modę wojskową tamtej epoki. Jest ona usztywniona, obciągnięta ciemnym materiałem, ze skórzanym daszkiem. To, co czyni ją wyjątkową, to wysoki, pierzasty, czerwony pióropusz, wyrastający z niebiesko-białej kokardy (barwy narodowe Polski, honorowane w Wolnym Mieście). Pióropusz ten jest wyraźnym sygnałem funkcyjnym; dobosz, jako muzyk, musiał być widoczny w zgiełku bitwy lub parady. To na jego sygnał przegrupowywały się oddziały. Pod czakiem, w pasie czołowym, widnieje mosiężna blacha z orłem Wolnego Miasta Krakowa, strażnikiem miejskich tradycji.
Przez prawe ramię dobosza przerzucony jest szeroki, biały pas skórzany (koalicyjka), podtrzymujący na lewym boku sztylet lub kordzik, atrybut muzyka wojskowego, rzadko używany w walce wręcz, lecz niezbędny jako insygnium. To właśnie ten pas, z jego metalowymi elementami, stanowi centralny punkt kompozycji, oddzielając surowość płaszcza od instrumentu.
A instrument ten, bęben, stoi u jego stóp. Jest to potężny, drewniany bęben marszowy, o charakterystycznym malowaniu w geometryczne wzory (biało-niebieskie romby), typowe dla ówczesnych formacji miejskich. Membrana bębna jest naciągnięta sznurami, gotowa na to, by jej donośny dźwięk echo odbijał się od murów Sukiennic. W lewej ręce dobosz trzyma pałki bębniarskie, spoczywające swobodnie w gotowości.
Całość wizerunku dopełniają spodnie, dopasowane krojem, w kolorze zbliżonym do płaszcza, oraz solidne, skórzane buty, które widziały niejeden marsz po krakowskim bruku.
Wojnarowski, stosując subtelną akwarelę na szkicu ołówkiem, nie dążył do hyperrealizmu. Zamiast tego uchwycił esencję postaci, atmosferę i rygor. Jego technika pozwala nam dostrzec fakturę sukna, ciężar płaszcza i lekkość pióropusza. Postać stoi na tle zaledwie zarysowanego, rozmytego krajobrazu, być może Plant, co jeszcze bardziej skupia naszą uwagę na jej umundurowaniu. W tym obrazie kryje się cisza przed rytmicznym uderzeniem bębna, chwila zadumy, w której mundur staje się niemym świadkiem historii.
"Milicja Krakowska muzykant w ubraniu codziennym 1840."
Jan Kanty Wojnarowski, Milicja Krakowska, muzykant w ubraniu codziennym, Kraków, 1840, rysunek (akwarela), Biblioteka Jagiellońska, sygn. BJ Graf. I.R. 4156, domena publiczna.
Na głowie spoczywa mu rogatywka o fasonie nierzadko spotykanym w tamtym okresie, zdobiona detalem, który w półmroku historii wydaje się niemalże znakiem rozpoznawczym tajnego bractwa. W prawej dłoni trzyma róg myśliwski – atrybut, który zdradza jego profesję, a którego złocisty blask kontrastuje z powagą niebieskiego sukna. Spodnie, skrojone z tego samego materiału co płaszcz, posiadają subtelne, czerwone lampasy, niczym dwie linie wytyczające ścieżkę jego kroków. U boku, niemal niedbale, lecz z właściwym dla epoki dostojeństwem, zawieszona jest krótka szpada, gotowa do użycia, choć w tej chwili służąca raczej jako symbol niż broń. Całość emanuje aurą spokoju człowieka, który zna swoje miejsce w hierarchii miasta, ale w którego oczach widać cień tajemnicy – być może to tylko zmęczenie długą służbą, a może ciche westchnienie za dźwiękiem, który zaraz wyda z siebie jego instrument?
"Milicja Krakowska muzykant w ubraniu paradnym 1840".
Jan Kanty Wojnarowski, „Milicja Krakowska, muzykant w ubraniu paradnym”, 1840, rysunek (akwarela), Biblioteka Jagiellońska, Kraków, sygn. BJ Graf. I.R. 4159. Domena publiczna.
Na głowie jego pyszni się charakterystyczne dla epoki nakrycie – dwurogi kapelusz, znany jako chapeau-bras lub bicorne, w czarnym kolorze, ułożony en bataille, czyli poprzecznie do twarzy. Nad rondem, pośrodku, wznosi się kokarda narodowa, polska, biało-czerwona, spięta metalową skuwką, a z jej centrum, jakby płomień, wyrasta niewielki, puszysty pączek z czerwonego pióropusza. Z boku kapelusza, finezyjnie spięty, wisi dodatkowy, dłuższy element ozdobny, biały, który zdaje się łapać wiatr historii.
Cały strój muzykanta emanuje wyrafinowanym połączeniem granatu i pąsowej czerwieni. Główną część stanowi krótki, dopasowany mundurek, ułożony z dbałością o detale, który jest świadectwem reprentacyjnego charakteru formacji miejskiej. Kołnierz, stójka, oraz mankiety rękawów, wszystko w jaskrawym kolorze amarantowym, obszyte jest srebrną lub białą tasiemką, a na wyłogach kołnierza widnieją subtelne zdobienia. Wyłogi munduru, tworzące piersiową plastron, są również w kolorze pąsowym, z licznymi, poprzecznymi tasiemkami i rzędami guzików, co nadaje postaci niemal husarski sznyt.
Przez prawe ramię, na czarnej taśmie, muzykant przewiesił swój instrument – trąbkę, wykonaną z mosiądzu lub miedzi, z delikatnymi zdobieniami. W dłoniach, obciągniętych białymi rękawiczkami, trzyma kolejny element swego oręża – może to być druga część instrumentu lub, co bardziej prawdopodobne, buława kapelmistrzowska, symbolizująca jego rolę. Nie zapomniano też o uzbrojeniu, dyskretnie przypiętym do boku – szabla w pochwie z metalowymi okuciami, zawieszona na czarnym pasie, gotowa na każdą ewentualność, przypomina, że za paradnym strojem kryje się jednak formacja militarna.
Całość dopełniają białe, długie spodnie, opadające na czarne, solidne, wysokie buty z cholewami, idealnie dopasowane do krakowskich bruków. Wojnarowski, tworząc ten szkic, uchwycił postać w swobodnej, wyprostowanej pozie, z dumnie uniesioną głową, jakby w oczekiwaniu na dany znak, na pierwszą nutę, która popłynie z jego instrumentu i rozniesie się po Rynku Głównym, niosąc wiadomość, że Wolne Miasto wciąż żyje, śpiewa i straż trzyma. To obrazek pełen życia, w którym, mimo skali i techniki, wyczuwamy ciepło i ducha dawnego Krakowa, a może i coś jeszcze, coś, co znika w cieniu historii, jak echo ostatniego akordu zagranego na tej starej trąbce.
"Tambor major orkiestry Milicji Wolnego Miasta Krakowa z lat 1832–34 w letnim mundurze paradnym 1840".
Jan Kanty Wojnarowski, „Milicja Krakowska, muzykant w ubraniu paradnym”, 1840, rysunek (akwarela), Biblioteka Jagiellońska, Kraków, sygn. BJ Graf. I.R. 4159. Domena publiczna.
Jego letni mundur paradny, odtworzony wprawną ręką Wojnarowskiego w 1840 roku, jest manifestem kunsztu krawieckiego tamtej epoki. Głęboki, nasycony błękit kurtki, odcinający się wyraźnie od jasnych, letnich spodni, świadczy o dostojności sprawowanej funkcji. Naramienniki z połyskującymi epoletami, niczym miniaturowe konstrukcje, podkreślają rangę postaci, zaś wysoki czako, zwieńczony dumnym, szkarłatnym pióropuszem, nadaje mu sylwetkę niemalże posągową. W dłoniach, z opanowaniem godnym mistrza ceremonii, dzierży laskę tamborską – atrybut władzy nad dźwiękiem i ruchem orkiestry. U boku zaś, w srebrzystej pochwie, spoczywa pałasz, przypominając, że za paradną fasadą kryła się gotowość do służby.
Jest w tej postaci coś hipnotyzującego – ta dbałość o każdy detal, od guzika po białe wykończenia stroju, zdaje się być ostatnim westchnieniem tamtego, dawno minionego świata, który wciąż na nowo ożywa pod czujnym okiem historyka i miłośnika piękna.
Metryka źródła:
- Autor: Jan Kanty Wojnarowski (1815–1876).
- Tytuł: "Członek orkiestry Milicji Wolnego Miasta Krakowa z lat 1832–34"; "Dobosz orkiestry Milicji Wolnego Miasta Krakowa z lat 1832–34 w mundurze zimowym 1840"; "Milicja Krakowska muzykant w ubraniu codziennym 1840."; "Milicja Krakowska muzykant w ubraniu paradnym 1840."; "Tambor major orkiestry Milicji Wolnego Miasta Krakowa z lat 1832–34 w letnim mundurze paradnym 1840".
- Rodzaj dokumentu: grafika / rysunek (akwarela, szkic).
- Data powstania: 1840.
- Miejsce powstania / wydania: Kraków.
- Wydawca / instytucja przechowująca: Biblioteka Jagiellońska.
- Język: polski.
- Technika wykonania: rysunek, akwarela.
- Dziedzina: grafika polska, rysunek polski, ikonografia Krakowa.
- Tematyka: przedstawienie członka orkiestry Milicji Wolnego Miasta Krakowa z lat 1832–1834; ikonografia Krakowa; epitafium.
- Gatunek: rysunek.
- Słowa kluczowe: grafika polska, rysunek polski, akwarela, szkic, ikonografia Krakowa, epitafium.
- Miejsce przechowywania oryginału: Biblioteka Jagiellońska.
- Status prawny: Domena Publiczna.
- Źródło opisu: katalog Biblioteki Jagiellońskiej (OCR).
- Lokalizacja elektroniczna: Polona.pl.
- Identyfikacja chronologiczna: XIX wiek, okres po upadku Wolnego Miasta Krakowa (1815–1846).














