Prezentowane opracowanie poświęcone jest historycznemu opisowi nieistniejącej już fary lubelskiej – świątyni, która przez całe stulecia zajmowała pozycję jednego z najważniejszych punktów na architektonicznej oraz duchowej mapie Lublina. Treść tego opracowania została oparta na dziewiętnastowiecznym artykule prasowym zatytułowanym „Kościół św. Michała w Lublinie”, który ukazał się nakładem redakcji popularnego wówczas, polskiego czasopisma społeczno-kulturalnego „Tygodnik Ilustrowany”. Tekst źródłowy opublikowano w Warszawie w 1859 roku, a znaleźć go można w 6. numerze wspomnianego pisma. Współcześnie materiały te, jako część zasobów domeny publicznej, są przechowywane w zbiorach Biblioteki Narodowej oraz Biblioteki Cyfrowej Uniwersytetu Łódzkiego, a szeroka publiczność może uzyskać do nich łatwy dostęp elektroniczny za pośrednictwem platformy Polona.pl.
Gawęda o starej farze lubelskiej.
Siądźmy na chwilę i przenieśmy się myślą do dawnego Lublina, którego panoramy nie zdobi już pewna wyjątkowa, dumna wieża. Choć potężny kościół św. Michała Archanioła – zwany przez mieszkańców po prostu starą farą – zniknął z powierzchni ziemi w 1856 roku rozebrany ze starości, pamięć o nim wciąż tli się na pożółkłych kartach historii i rycicach, takich jak ta wykonana przez rytownika E.H. Roebera. Przez ponad pięć wieków gmach ten należał do najwspanialszych ozdób miasta, a przez pewien czas służył nawet jako katedra diecezji lubelskiej.
Wszystko zaczęło się w 1282 roku od dziękczynnego wotum księcia Leszka Czarnego. Jak głosi dawne podanie, książę rozbił obóz w gęstym lesie i zasnął pod wielkim dębem tuż przed bitwą z Litwą i Jadźwingami. We śnie ukazał mu się archanioł Michał, zwiastując zwycięstwo i pozostawiając miecz na znak opieki. Gdy przepowiednia się spełniła, wdzięczny władca wzniósł w tym miejscu świątynię, a pień legendarnego dębu kazał wmurować w fundamenty pod głównym ołtarzem. Co ciekawe, podczas rozbiórki murów w XIX wieku rzeczywiście odnaleziono ów pień starannie obmurowany cegłą, a jego fragment trafił do prywatnych zbiorów słynnego pisarza J.I. Kraszewskiego.
Architektura tego gotyckiego kościoła, choć wielokrotnie zmieniana przez pożary (w tym wielki pożar miasta w 1575 roku i późniejszą odbudowę do roku 1610), zapierała dech w piersiach. Na załączonej rycinie wzrok przykuwa przede wszystkim monumentalna, strzelista wieża z pyszna, potrójną kopułą i krzyżem na szczycie, która dominowała nad całym miastem. Bryła kościoła była wyjątkowo osobliwa: nadzwyczaj krótka i szeroka nawa główna sąsiadowała z bardzo stromym dachem nad prezbiterium oraz czterema zróżnicowanymi kaplicami bocznymi. Wnętrze skrywało niespotykane sklepienie poprzeczne (a nie wzdłużne) oraz esowato wygięte, promieniujące żebra nad częścią kapłańską. Z racji ogromnej wysokości nawy, w środku umieszczono aż dwa chóry – dolny dla wiernych i górny na organy, których dźwięk niósł się stamtąd wybornie.
Choć bogactwo wnętrz i ołtarzy nie grzeszyło wyjątkową starością, kościół był miejscem spoczynku wielu znamienitych obywateli. Wśród licznych nagrobków wyróżniała się skromna tablica z brunatnego marmuru chęcińskiego, dedykowana Sebastianowi Klonowiczowi. Ten wybitny poeta XVI wieku, rajca lubelski, zmarł w nędzy w publicznym szpitalu w 1608 roku. Przed śmiercią sam ułożył dla siebie łacińskie, pełne pokory epitafium, które na marmurze wyrył jego krewny, mieszczanin Sebastian Kajek.
Czas okazał się jednak nieubłagany. Nadwątlona pożarami konstrukcja zaczęła podupadać, a spiczasty szczyt wieży niebezpiecznie pochylił się nad sąsiednimi domostwami. Przerażeni mieszkańcy, w obawie przed katastrofą budowlaną, wyjednali u ówczesnych władz nakaz rozbiórki, zamykając tym samym wielowiekowy, materialny rozdział tej niezwykłej świątyni.
Prezentowany artykuł z 1859 roku stanowi bezcenne źródło wiedzy historycznej i architektonicznej dla współczesnego czytelnika, pozwalając zrekonstruować wygląd utraconego dziedzictwa kulturowego Lublina. Tekst ten, opublikowany zaledwie trzy lata po rozbiórce fary, niesie ze sobą unikalny, bezpośredni ładunek emocjonalny epoki, w której strata ta była wciąż żywa i bolesna. Dzięki szczegółowemu opisowi wnętrza, układu sklepień i konstrukcji chórów, badacze oraz pasjonaci mogą dziś wirtualnie odtworzyć unikalne w skali kraju rozwiązania architektoniczne. Opowieść o pniu dębu ukrytym w fundamentach oraz nagrobku Klonowicza przypomina nam o ścisłym splocie lokalnych legend z namacalną historią wybitnych jednostek tworzących polską kulturę. Publikacja ta uświadamia współczesnemu odbiorcy, jak wielką rolę w zachowaniu tożsamości narodowej odgrywa dokumentacja prasowa i ikonograficzna, będąca często jedynym śladem po minionych wiekach.

Oto dokładna transkrypcja tekstu z połowy XIX wieku, konkretnie z 1859 roku, stąd obecność m.in. liter takich jak é czy dawnych form gramatycznych i interpunkcyjnych.
KOŚCIÓŁ ŚW. MICHAŁA
W LUBLINIE.Wprawdzie starożytna świątynia, któréj wizerunek i opis przedstawiamy, już nie istnieje, tém większy atoli, sądzimy, jest powód aby o niéj pamięć zachować. Była to niegdyś kollegiata pod wezwaniem św. Michała archanioła, chociaż zwykle zwano ją starą farą. Przeszło przez pięć wieków należała ona do najozdobniejszych gmachów Lublina; czas niejaki służyła nawet za katedrę dla dyecezyi lubelskiéj, a dopiero kiedy przez wiek zniszczona tak podupadła, iż zawaleniem się groziła, rozebrano ją do szczętu w r. 1856.
Kościół ten wystawiony był pierwotnie przez Leszka Czarnego w r. 1282, na zawdzięczenie Bogu i św. Archaniołowi za zwycięztwo odniesione nad Litwą i Jadźwingami. Podanie miejscowe i dawne kroniki utrzymują, iż na tém miejscu był las, w którym Leszek dniem przed ową pamiętną bitwą rozłożywszy obóz, sam pod wielkim dębem zasnął. Wtém we śnie pokazuje mu się św. Michał i objawia przyszłą pomyślność oręża, dodaje odwagi, a na dowód opieki miecz przy nim zostawia. Szczęśliwe to zwiastowanie, udzielone rycerstwu przez księcia, najlepszy wywarło skutek i sprawdziło się zupełnie. Więc na pamiątkę w miejscu gdzie stał ów dąb, Leszek Czarny stawia kościół, a pień drzewa każe w fundamenta wmurować. Jakoż w rzeczy saméj przy rozbieraniu murów tego gmachu znaleziono pod nawą wielkiego ołtarza pień dębowy, starannie cegłą wokoło obmurowany, którego część znaczną znakomity nasz pisarz J. I. Kraszewski w zbiorach swoich starożytności posiada.
Była to budowla wielce pod względem kształtu charakterystyczna. Główną jéj osobliwość stanowiła bardzo wysoka wieża, przy nadzwyczaj krótkiéj a szerokiéj nawie i bardzo stromym dachu części kapłańskiéj. Wieża ta była murowana z cegły szlifowanéj, z pyszną potrójną kopułą, co nad wszystkiemi innemi i nad całém panowała miastem. Przy niéj kościół, w stylu gotyckim wzniesiony, miał liczne późniejsze przybudowania i cztéry kaplice w różnorodnym kształcie, które go otaczały. Wewnątrz również był osobliwy, miał bowiem nawę sklepioną nie wzdłuż, jak zwyczajnie, lecz w poprzek, co mu szczególniejszą nadawało postać. Wprawdzie nad częścią kapłańską sklepienie było gotyckie, ale i tu żebra rozbiegające się w promienie nie szły prosto, ale esowato się gięły. Nawa nie miała krużganków, a ponieważ była zbyt wysoką, mieściła więc w sobie dwa jeden nad drugim chóry, dolny przeznaczony dla publiczności, górny zaś na organy, których głos wybornie ztamtąd się rozchodził.
Ołtarze, obrazy i sprzęty kościelne ani sztuką, ani starożytnością się nie odznaczały. Nagrobków tu było dosyć, lecz te za XV wiek nie sięgały.
Pomiędzy niemi najgodniejszy wspomnienia był w tym kościele nagrobek Sebastyana Klonowicza, jednego z najcelniejszych poetów polskich XVI wieku, który był radzcą miejskim lubelskim i wójtem w Psarach, lecz że pisał przeciw jezuitom i miał niegodziwą żonę, umarł w tutejszym szpitalu publicznym w największym niedostatku roku 1608, mając lat 57. Nagrobek stanowiła niewielka, z brunatnego chęcińskiego marmuru tablica, a na niéj wyryty cztérowiersz łaciński, który sobie sam nieszczęśliwy poeta za życia ułożył, a krewny jego, Sebastyan Kajek, mieszczanin lubelski, wykonał. Napis był następujący:Epitaphium Sebastiani Acerni Sulmiriensis Consul. Lubl.
ad se ipsum.Corpore dum vivo, meditabor mente sepulchrum,
Corpore dum moriar, mente superstes ero,
Et licet extinguar, lumen mihi reddet Jesus.
Sic mihi mors lucrum, sic mihi vita mors est
Cura Sebastiani Kajek
Civis Lubl.
Consanguinei defuncti.Co tak można na polskie przetłumaczyć:
Napis nagrobny Sebastyanowi Klonowiczowi, Sulmirczykowi, rajcy lubelskiemu, samemu do siebie mówiącemu:
Gdy żyję ciałem, myślą zatapiam się w grobie,
Gdy umrę w ciele, myślą zjednam pamięć sobie,
I choć zgasnę, jednak mi Zbawca światło wróci,
Tak śmierć w zysk, a zaś życie w śmierć mi się obróci.Zresztą co do starożytności tego kościoła, architektura jego, skutkiem przebudowania i odnawiania w rozmaitych czasach, pierwotny swój stan musiała nieco zmienić; kościół bowiem spalił się był wraz z miastem w r. 1575, a odbudowany dopiero w r. 1610, ulegał téż w późniejszych czasach częściowym pożarom i odnawianiom. Wieża, nadwątlona starością, także parę razy była odbudowywaną; w ostatnich zaś czasach, kiedy szczyt jéj spiczasty widocznie nachylał się, przerażeni sąsiedni mieszkańcy sami wyjednali u rządu rozkaz jéj rozebrania, zwłaszcza gdy i cały gmach, jako zbyt podupadły, ostać się już nie mógł.
Index.
- Chór dwupiętrowy – specyficzne rozwiązanie architektoniczne wewnątrz nawy fary; dolny chór przeznaczony był dla publiczności, natomiast na wyższym umieszczono organy.
- Dąb (pień dębowy) – legendarne drzewo, pod którym spał Leszek Czarny przed bitwą; jego pień wmurowano w fundamenty kościoła św. Michała jako materialny dowód cudu, a w XIX wieku odnaleziono go i zabezpieczono.
- E.H. Roeber – artysta rytownik, którego sygnatura („E.H. ROEBER SC.”) widnieje w prawym dolnym rogu załączonej ryciny przedstawiającej kościół św. Michała.
- Jadźwingowie – plemię bałtyckie, z którym (wraz z Litwinami) walkę stoczył książę Leszek Czarny w 1282 roku, co stało się bezpośrednią przyczyną ufundowania świątyni.
- Jezuici – zakon duchowny, przeciwko któremu pisał w swoich utworach Sebastian Klonowicz, co według tekstu przyczyniło się do jego trudnej sytuacji życiowej i ubóstwa.
- Jozue/Zbawca (w kontekście epitafium) – odniesienie religijne w tłumaczonym wierszu nagrobnym Klonowicza, symbolizujące nadzieję na zmartwychwstanie i wieczne światło po śmierci.
- Katedra diecezji lubelskiej – tymczasowa, zaszczytna funkcja, jaką kościół św. Michała pełnił w swojej historii przed ostatecznym niszczeniem i rozbiórką.
- Klonowicz Sebastian (Sebastianus Acernus Sulmiriensis) – jeden z najwybitniejszych polskich poetów XVI wieku, radca miejski i wójt, pochowany w lubelskiej farze w 1608 roku.
- Kolegiata (Kościół św. Michała Archanioła / stara fara) – główny temat artykułu; starożytna świątynia rzymskokatolicka w Lublinie, istniejąca od XIII do XIX wieku.
- Kopuła potrójna wieży – efektowne zwieńczenie wysokiej, murowanej z cegły szlifowanej wieży kościelnej, dominujące nad panoramą dawnego Lublina.
- Kraszewski J. I. (Józef Ignacy) – znakomity polski pisarz i kolekcjoner, który wszedł w posiadanie znacznej części zabytkowego pnia dębu odnalezionego w fundamentach kościoła.
- Leszek Czarny – książę książęcy, fundator pierwotnego kościoła w 1282 roku, który wzniósł budowlę jako wotum dziękczynne za zwycięstwo militarne.
- Litwa – historyczne państwo/naród, z którym wojska Leszka Czarnego starły się w zwycięskiej bitwie pod Lublinem pod koniec XIII wieku.
- Marmur chęciński (brunatny) – lokalny surowiec kamieniarski użyty do wykonania niewielkiej tablicy nagrobnej poety Sebastiana Klonowicza.
- Pożar Lublina (1575 r.) – katastrofalne wydarzenie historyczne, w wyniku którego spaliło się miasto oraz opisywany kościół fara (odbudowany ostatecznie w 1610 r.).
- Rozbiórka kościoła (1856 r.) – ostateczny moment unicestwienia fizycznej bryły kościoła, dokonany z nakazu rządu na wniosek przerażonych mieszkańców z powodu ryzyka zawalenia się wieży.
- Sebastyan Kajek – mieszczanin lubelski i krewny zmarłego Sebastiana Klonowicza, który z własnej troski sfinansował i wykonał nagrobek poety.
- Sklepienie poprzeczne – unikalna cecha architektoniczna wnętrza nawy kościoła św. Michała, polegająca na orientacji sklepień w poprzek, a nie wzdłuż osi długiej budynku.
- Styl gotycki – pierwotny styl architektoniczny, w którym wzniesiono świątynię, widoczny m.in. w ostrołukowym oknie na rycinie oraz w esowatych żebrach sklepienia prezbiterium.
Metryka źródła.
- Tytuł publikacji: „Kościół św. Michała w Lublinie”.
- Autor publikacji: redakcja.
- Tytuł ilustracji: „Kościół św. Michała w Lublinie”.
- Publikacja: Tygodnik Ilustrowany (czasopisma społeczno-kulturalne polskie).
- Miejsce, Rok, Nr:Warszawa; 1859; Nr 6.
- Wydawca: Józef Unger (1817-1874).
- Język: polski.
- Źródło/Zbiory: Biblioteka Narodowa; Biblioteka Cyfrowa Uniwersytetu Łódzkiego.
- Dostępność elektroniczna: Polona.pl.
- Domena Publiczna. Wolno zwielokrotniać, zmieniać i rozpowszechniać oraz wykonywać utwór, nawet w celach komercyjnych, bez konieczności pytania o zgodę. Wykorzystując utwór należy pamiętać o poszanowaniu autorskich praw osobistych Twórcy.














