Strona główna / Tablice / Tajemnica gnieźnieńskiej płyty. Ślad Wita Stwosza z 1493 roku

Tajemnica gnieźnieńskiej płyty. Ślad Wita Stwosza z 1493 roku

Obiekty Sakralne Wiara Religia zdjęcie poglądowe i sytuacyjne.

W katedrze gnieźnieńskiej spoczywa wyjątkowe dzieło z 1493 roku. Płyta nagrobna z czerwonego marmuru skrywa ślad dłoni samego Wita Stwosza.

CZY WIESZ, ŻE…

… według publikacji dr. J. S. Zubrzyckiego z 1926 roku, sam Wit Stwosz podpisał się na płycie nagrobnej arcybiskupa Zbigniewa Oleśnickiego w języku polskim jako „Stwosz”, co zdaniem autora stanowi bezpośredni dowód na jego polskie pochodzenie i narodowość?

Grobowiec arcybiskupa Zbigniewa Oleśnickiego Gniezno publikacja 1926
Grobowiec arcybiskupa Zbigniewa Oleśnickiego Gniezno publikacja 1926.
„Grobowiec Arcybiskupa Zbigniewa Oleśnickiego w katedrze Gnieźnieńskiej. Arcydzieło Wita Stwosza (z dzieł prof. Zubrzyckiego).
Ilustracja przedstawia płyty nagrobną z czerwonego marmuru, stanowiącą wieko tumby grobowej arcybiskupa Zbigniewa Oleśnickiego w katedrze gnieźnieńskiej. To wyjątkowe dzieło sztuki z 1493 roku jest uznawane za arcydzieło autorstwa Wita Stwosza.

CO ZNAJDZIEMY W TYM ŹRÓDLE?

  • Kto stworzył gotycką płytę z czerwonego marmuru w katedrze gnieźnieńskiej.
  • Jakie elementy artystyczne i herby wyryto na płycie grobowej z 1493 roku.
  • Czym różni się polska i niemiecka pisownia nazwiska wielkiego rzeźbiarza.
  • Jakie argumenty dr Zubrzycki przedstawia za polskim pochodzeniem Wita Stwosza.

HISTORIA ŹRÓDŁA

Tekst prof. Zubrzyckiego z 1926 roku wpisuje się w dawny, żarliwy spór o narodowość Wita Stwosza. Autor szczegółowo analizuje kunsztowną płytę nagrobną z gnieźnieńskiej katedry, wskazując na wyryty podpis rzeźbiarza jako kluczowy dowód w sprawie. Poprzez opis kunsztu artysty i fonetyczną analizę jego nazwiska twórca stara się udowodnić polskie korzenie mistrza. To porywające świadectwo tego, jak sztuka sakralna stawała się orężem w dyskusjach tożsamościowych okresu międzywojennego.

DLACZEGO WARTO PRZECZYTAĆ TEN TEKST?”

Artykuł dr. J. S. Zubrzyckiego z 1926 roku to nie tylko opis plastyczny genialnego zabytku, ale przede wszystkim niezwykłe okno na dawne polemiki naukowe. Najbardziej pasjonujące w tym źródle jest to, z jaką żarliwością autor wykorzystuje detale z czerwonego marmuru – układ szat, herby czy wreszcie charakterystyczną pisownię podpisu – by stoczyć historyczny pojedynek o polskość Wita Stwosza. Czytając ten fragment, dotykamy żywej historii przedwojennej publicystyki, w której sztuka gotycka stawała się spoiwem tożsamości narodowej i powodem do dumy w odrodzonej Polsce.

TRANSKRYPCJA

Poniżej zamieszczam pełną transkrypcję odnalezionego tekstu opublikowanego w 1926 roku. Zachowuję oryginalną pisownię, interpunkcję, charakterystyczne formy językowe oraz sposób zapisu właściwy dla epoki. Nie poprawiam dawnego języka na współczesny, ponieważ właśnie jego brzmienie jest częścią historycznej wartości tego materiału. Dzięki temu czytelnik może zetknąć się ze źródłem możliwie blisko jego pierwotnej postaci.

Dr. J. S. ZUBRZYCKI
Prof. Politechn. we Lwowie.

GROBOWIEC ARCYBISKUPA ZBIGNIEWA OLEŚNICKIEGO W GNIEŹNIE.

Katedra Gnieźnieńska szczyci się przechowywaniem zabytku jednego z najpiękniejszych na ziemi Polskiej, a może nawet w Europie północnej. Jest to płyta z marmuru czerwonego, twardego, jaki dawniej porfirem nazywano. Pochodzi ona z grobowca najniezawodniej bardzo bogatego, o słupach dźwigających białodach czyli baldach. Płyta, którą widzimy na obrazie załączonym, stanowiła wieko t. zw. skrzyni grobowej czyli tumby. A wiedzieć trzeba, iż stanowi ona jedno z najważniejszych arcydzieł arcymistrza polskiego: Wita Stwosza.

W wykonaniu przerudnem wyobraża ona prymasa polskiego w stroju uroczystym, trzymającego w ręce prawej książkę, a w ręce lewej laskę pasterską z krzyżem u góry. Dołem ufałdowania przebogato rozwinięte okazują znamię sztuki Stwoszowskiej, kochającej się w linjach tak misternie zestawionych. Dwa aniołki górą trzymają całun, na tle którego postać się uwydatnia. Zwieńczenie przechodzi w tak zwane „trójliście”, nadzwyczajnie wdzięcznie przystrojone w ozdoby liści i ptaszków śpiewających. Po czterech narożach płyty są 4 tarcze, jako klejnoty rodowe, wyobrażające herby: Dębno, Gryf, Topór i Kotwicz.

Utwór pochodzi z roku 1493.

W otoku płyty jest napis, na końcu którego widnieje znak Stwoszowski t. j. trójkąt (niezamknięty) a na nim krzyż. Ponadewszystko rzeczą najważniejszą jest podpis sam arcymistrza, który brzmi ściśle a dokładnie w duchu języka polskiego, a mianowicie jako Stwosz. Wiemy dobrze, że na płycie grobowej króla Kasimiersa Jagiellończyka w Krakowie położył twórca polski napis Veit Stos — 1492. A zatém i to brzmienie zdradza nazwisko rdzennie polskie. Daremnie wysilają się uczeni polscy (więcéj jak niemieccy), aby udowodnić pochodzenie Stwosza niemieckie, albowiem widzimy, jak po polsku sam siebie Stwosz nazywał. Gdyby on na prawdę był Niemcem, wtedy w Polsce nie uczułby się zmuszonym do przemiany Stossa na Stwosz, ponieważ Stoss ani w języku polskim ani w języku łacińskim nie przedstawiał trudności żadnych. Całkiem przeiwnie dla Niemca wymówienie: Stwosz jest niemożliwe. To też arcymistrz w Niemczech późniéj dla Niemców podpisywał się Stoss, ale wiemy na pewno, iż wiele razy do Rady Norymberskiej pisywał listy i podpisywał się wyraźnie Stwosz.

Gdy na grobowcu króla Kazimierza pod wpływem łaciny znajdujemy jeszcze Stos to na grobowcu prymasa Zbigniewa Oleśnickiego w Gnieźnie czytamy najwyraźniej Stwosz. Skład słowa tego przy spółgłosce h (w) i końcówce sz, to chyba dowód najoczywistszy, że to był Polak i Krakowianin.

Nie wierzmy zakusom, idącym z ducha obcego i niewolą zatrutego, bo Wit Stwosz jest i był naszym Rodakiem. Wydrzeć go sobie nie damy!

Podpis na grobowcu Oleśnickiego w Gnieźnie, jako Stwosz, zachowajmy w pamięci naszéj!

Czytelników Sz. powiadamiamy, że prof. Dr. Zubrzycki w roku ubiegłym wydał dzieło p. t. „Arcydzieła Wita Stwosza” ku obronie polskości tego genjusza. — (Przyp. Redakcji).

KOMENTARZ PO TRANSKRYPCJI

Kilka słów od autora Kroniki Czasu. Tekst prof. Zubrzyckiego to fascynujący przykład przedwojennej sztuki argumentacji i obrony polskiej tożsamości narodowej. Ukazuje, jak wielkie emocje budziła dawniej postać Wita Stwosza oraz interpretacja jego dzieł w Gnieźnie i Krakowie. Zaprezentowane źródło stanowi cenne świadectwo epoki, w której historia sztuki łączyła się z żarliwym patriotyzmem.

METRYKA ŹRÓDŁA

  • Tytuł artykułu: Grobowiec arcybiskupa Zbigniewa Oleśnickiego w Gnieźnie
  • Czasopismo: Młody Polak. Ilustrowany dwutygodnik dla młodzieży polskiej
  • Rok: 1926
  • Numer: 16
  • Miejsce wydania: Katowice
  • Data publikacji: 1926
  • Autor: Dr. J. S. Zubrzycki
  • Ilustracja: Grobowiec Arcybiskupa Zbigniewa OLEŚNICKIEGO w katedrze Gnieźnieńskiej. Arcydzieło Wita STWOSZA
  • Źródło / zbiory: Biblioteka Śląska
  • Dostępność cyfrowa: Śląska Biblioteka Cyfrowa (sbc.org.pl) / Polona.pl
  • Status: Domena Publiczna

INDEKS

Poniższy indeks obejmuje osoby, miejsca, wydarzenia i pojęcia występujące w transkrybowanym tekście. Moje objaśnienia zamieszczone w nawiasie mają mieć wyłącznie charakter pomocniczy i nie ingerować w treść źródła.

Osoby
  • Dr. J. S. Zubrzycki – autor artykułu, profesor Politechniki we Lwowie.
  • Kasimiers Jagiellończyk (Kazimierz IV Jagiellończyk) – król, na którego płycie grobowej w Krakowie znajduje się napis twórcy.
  • Wit Stwosz (Stos, Stoss) – rzeźbiarz, autor płyty grobowej w Gnieźnie, określany w tekście jako polski arcymistrz i Krakowianin.
  • Zbigniew Oleśnicki – arcybiskup, prymas Polski, którego grobowiec opisano w tekście.
Miejsca
  • Europa północna – obszar geograficzny przywołany przy ocenie rangi zabytku.
  • Gniezno – miejsce przechowywania płyty nagrobnej w tutejszej katedrze.
  • Katedra Gnieźnieńska – miejsce spoczynku arcybiskupa Zbigniewa Oleśnickiego.
  • Kraków – miasto związane z grobowcem króla Kazimierza Jagiellończyka oraz wskazane jako miasto pochodzenia Wita Stwosza.
  • Niemcy – kraj, w którym Wit Stwosz podpisywał się później jako Stoss.
  • Norymberga (Rada Norymberska) – miasto, do którego władz Wit Stwosz kierował listy sygnowane podpisem Stwosz.
  • Polska – kraj wymieniony w kontekście zabytków sztuki oraz przynależności narodowej rzeźbiarza.
Pojęcia i elementy zabytku
  • Aniołki – dwie postacie trzymające całun na płycie nagrobnej.
  • Baldach (białodach) – zadaszenie wsparte na słupach, stanowiące prawdopodobny element dawnego grobowca.
  • Dębno – herb rodowy umieszczony w jednym z naroży płyty.
  • Gryf – herb rodowy wyryty w narożu płyty grobowej.
  • Książka – atrybut trzymany przez prymasa w prawej ręce.
  • Kotwicz – herb rodowy znajdujący się na płycie.
  • Laska pasterska z krzyżem – pastorał trzymany przez prymasa w lewej ręce.
  • Marmur czerwony – twardy materiał wykonania płyty, zwany dawniej porfirem.
  • Płyta grobowa – wieko tumby przedstawiające postać prymasa.
  • Porfir – dawna nazwa twardego, czerwonego marmuru.
  • Stwoszowski znak – gmerk rzeźbiarza w postaci niezamkniętego trójkąta z krzyżem.
  • Stwosz (Stos, Stoss) – pisownia nazwiska rzeźbiarza analizowana w tekście jako dowód jego narodowości.
  • Topór – herb rodowy umieszczony na płycie.
  • Trójliście – motyw dekoracyjny zwieńczenia płyty z ozdobami liści i śpiewających ptaszków.
  • Tumba (skrzynia grobowa) – podstawa grobowca, której wieko stanowi opisana płyta.

Tagi:
Kronika Czasu foto profilowe
DAWNE ŹRÓDŁA. DAWNE SŁOWA.
HISTORIA, KTÓRA PRZEMAWIA WŁASNYM GŁOSEM.
Wystaw Beksiński w Poznaniu 2026 (4)
Wystaw Beksiński w Poznaniu 2026 (4)
Klasztor i Kościół Oliwa pod Gdańskiem publikacja 1860
Klasztor i Kościół Oliwa pod Gdańskiem publikacja 1860
Biblioteka Aleksandryjska miedzioryt autor Ignazio Benedetti po 1750
Biblioteka Aleksandryjska miedzioryt autor Ignazio Benedetti po 1750