Strona główna / Publikacje / Z błota i wiary. Opowieść o narodzinach łódzkiej katedry

Z błota i wiary. Opowieść o narodzinach łódzkiej katedry

Obiekty Sakralne Wiara Religia zdjęcie poglądowe i sytuacyjne.

Zanurzmy się na chwilę w przeszłość, w czasy, gdy ziemia łódzka drżała od huku maszyn, a niebo przesłaniał gęsty całun fabrycznych kominów i narodziny łódzkiej katedry. Historię tę przynosi nam bezcenne świadectwo z epoki – artykuł zatytułowany "Kościół św. Stanisława w Łodzi" autora (Sp.), opublikowany na łamach 25. numeru tygodnika ilustrowanego „Świat. Pismo tygodniowe ilustrowane poświęcone literaturze, krytyce, sztuce i naukom” z 1901 roku. To niezwykłe czasopismo, wydawane i redagowane w Łodzi przez Alfreda Zonera, utrwaliło moment, w którym robotnicze miasto, w pogoni za rydwanem postępu, postanowiło wznieść monumentalny pomnik swojej wiary. Dziś, dzięki zbiorom Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Łodzi, ta zapisana w domenie publicznej opowieść ożywa na nowo.

Opowieść o łódzkiej świątyni i jej narodzinach.

Łódź przełomu wieków rosła jak na drożdżach – z małej osady tkackiej, niemal za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, przeobraziła się w kilkusettysięczną metropolię. Setki tysięcy robotników różnych wyznań przybywały tu za chlebem, jednak wśród nich to katolicy stanowili olbrzymią większość. Dotychczasowe świątynie, jak kościół Świętego Krzyża czy Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, pękały w szwach. Z palącej potrzeby serca i ducha zrodziła się inicjatywa księdza Ludwika Dąbrowskiego, podchwycona później przez prałata Zygmunta hrabiego Łubieńskiego, by na placu Szpitalnym obok ul. Piotrkowskiej wznieść nowy, imponujący dom Boży pod wezwaniem św. Stanisława Kostki. Powołano komitet budowy z Juliuszem Heinzlem na czele, zrzeszający wielkich łódzkich fabrykantów i obywateli, a w konkursie architektonicznym wyłoniono zachwycający projekt, którego rozmach możemy podziwiać na zachowanych rycinach.

Rzut oka na rysunki techniczne pozwala zrozumieć ambicje komitetu, który pragnął podarować miastu prawdziwą perłę architektury. Pierwsza z grafik, zatytułowana "Projekt kościoła św. Stanisława w Łodzi. Elewacya boczna", ukazuje monumentalną, neogotycką bryłę świątyni rozpisaną wzdłuż jej osi podłużnej. Widzimy tu rytmicznie rozmieszczone, strzeliste okna z bogatym laskowaniem, misterną rozetę w transepcie oraz mniejszą, ażurową wieżyczkę – sygnaturkę – dumnie wieńczącą kalenicę dachu. Całość projektu emanuje powagą i doskonałością proporcji, które miały kontrastować z monotonią fabrycznych murów.

Kościół św. Stanisława w Łodzi autor A. Rotta artykuł 1901 Nr 25 F1 kol

Elewacja boczna pokazująca potężną, neogotycką bryłę świątyni z misterną rozetą i strzelistymi oknami.

Kolejna rycina, oznaczona jako "Projekt kościoła św. Stanisława w Łodzi. Elewacya frontowa", prezentuje fasadę świątyni, która miała witać wiernych swoją nieziemską wprost wertykalnością. Dominującym elementem jest tu gigantyczna, strzelista wieża główna z iglicą zwieńczoną krzyżem, która zdaje się sięgać samych niebios. Fronton zdobią trzy monumentalne portale wejściowe, nad którymi umieszczono potężne okno ostrołukowe z pięknym rozetowym wypełnieniem.

Kościół św. Stanisława w Łodzi autor A. Rotta artykuł 1901 Nr 25 F2 kol

Elewacja frontowa z gigantyczną, sięgającą nieba wieżą, która do dziś dominuje w krajobrazie Łodzi.

Droga od projektu do rzeczywistości rozpoczęła się w wyjątkowo dramatycznych, ale i podniosłych okolicznościach. Dnia 16 czerwca 1901 roku do Łodzi zawitał arcybiskup metropolita warszawski Wincenty Teofil Chościak-Popiel, aby uroczyście poświęcić i wmurować kamień węgielny. Wydarzenie to uwieczniła fotografia zatytułowana "Uroczystość poświęcenia kamienia węgielnego pod nowy kościół w Łodzi". Choć z nieba lał rzęsisty deszcz, zamieniający plac budowy w morze błota, niezliczone tłumy łodzian z parasolami w rękach otoczyły odświętnie udekorowany drewniany pawilon. W tej podniosłej atmosferze, w asyście licznego duchowieństwa i dostojników, w fundamenty wmurowano puszkę z aktem erekcyjnym spisanym na pergaminie przez księdza Czajewicza, monetami oraz lokalnymi gazetami. Arcybiskup w płomiennym przemówieniu wezwał łódzki lud, by swoimi ofiarami dźwignął ten dom Boży, co też z dumnym skutkiem się stało.

Dziedzictwo dawnych łodzian.

Kościół św. Stanisława w Łodzi autor A. Rotta artykuł 1901 Nr 25 F3 kol

Fotografia z uroczystości i uchwycony moment poświęcenia kamienia węgielnego przez arcybiskupa Wincentego Chościak-Popiela w asyście tłumów i łódzkich fabrykantów.

Dla współczesnych mieszkańców Łodzi oraz odwiedzających miasto gości, ta historyczna publikacja z 1901 roku stanowi bezcenny pomost łączący współczesność z pionierskimi czasami budowy łódzkiej tożsamości. Przypomina ona, że dzisiejsza Archikatedra to nie tylko monumentalny zabytek architektury neogotyckiej, ale przede wszystkim owoc wspólnego wysiłku i wielkich nadziei dawnych, wielokulturowych łodzian. Tekst ten pozwala nam lepiej zrozumieć, jak pośród dymu fabryk i bezwzględnej walki o kapitał rodziła się duchowa i społeczna solidarność mieszkańców. Dla przyjezdnych jest to fascynująca lekcja o tym, jak szybko i dynamicznie rozwijało się to niezwykłe miasto, potrafiąc w erze industrialnej zadbać o sacrum i piękno. Lektura tych słów pozwala spojrzeć na znane nam dziś mury z zupełnie nowej, pełnej szacunku i podziwu perspektywy.

Indeks pojęć i postaci historycznych.

  • Alfred Zoner – wydawca, redaktor oraz drukarz łódzkiego tygodnika „Świat” z 1901 roku, odpowiedzialny za opublikowanie relacji z uroczystości.
  • Akt erekcyjny – uroczysty dokument spisany po łacinie przez ks. Powęczyńskiego i wykaligrafowany na pergaminie przez ks. Czajewicza, zawierający m.in. datę 16 czerwca 1901 r., imiona panujących władców oraz członków komitetu; włożony do puszki i zamurowany w fundamentach kościoła.
  • Bogu na chwałę – godło (hasło konkursowe), pod którym architekt Zellman z Berlina zgłosił swój zwycięski projekt kościoła św. Stanisława Kostki.
  • Juljusz Heinzel – wielki łódzki fabrykant, powołany na stanowisko prezesa komitetu budowy kościoła, jeden z głównych świeckich patronów inicjatywy.
  • Kazimierz Sokołowski – budowniczy, któremu komitet powierzył kierownictwo i nadzór techniczny nad prowadzonymi robotami budowlanymi.
  • Ks. Ludwik Dąbrowski – dziekan i proboszcz parafii świętokrzyskiej w Łodzi (później przeniesiony do Warszawy), inicjator budowy nowej świątyni, który już w 1896 roku podjął starania o pozyskanie placu Szpitalnego.
  • Ks. prałat Zygmunt hr. Łubieński – następca ks. Dąbrowskiego na stanowisku proboszcza parafii świętokrzyskiej w Łodzi, wiceprezes komitetu budowy, który 19 maja 1901 roku poświęcił plac pod budowę i aktywnie kierował dalszymi działaniami.
  • Leon XIII – papież stojący na czele Kościoła katolickiego w momencie wmurowania kamienia węgielnego, wspomniany w akcie erekcyjnym.
  • Mikołaj II – Cesarz Wszechrosji i Król Polski; jego panowanie w 1901 roku (okres zaborów) zostało odnotowane w oficjalnej treści aktu erekcyjnego.
  • Plac Szpitalny – lokalizacja obok ulicy Piotrkowskiej wyznaczona pod budowę nowego kościoła św. Stanisława Kostki.
  • Rozwój wielkiego przemysłu (Łódź jako ognisko fabryczne) – tło historyczno-społeczne artykułu; zjawisko gwałtownej transformacji małej osady tkackiej w parukroć stotysięczne miasto robotnicze, co wywołało palącą potrzebę budowy nowych miejsc kultu.
  • Wende i Zarske – autorzy planów kościoła wymienieni bezpośrednio w treści aktu erekcyjnego.
  • Wincenty Teofil Chościak-Popiel – arcybiskup metropolita warszawski, który 16 czerwca 1901 roku przybył do Łodzi, dokonał uroczystego aktu poświęcenia i założenia kamienia węgielnego oraz wygłosił podniosłe kazanie do zebranych tłumów.
  • Władysław Stelmachowski – przedsiębiorca budowlany, który w drodze konkurencji objął i prowadził prace mularskie (murarskie) przy wznoszeniu świątyni.
  • Zellman z Berlina – budowniczy (architekt), twórca nagrodzonego w konkursie pierwotnego projektu nowej świątyni.
Oto dokładna transkrypcja tekstu, z zachowaniem oryginalnej pisowni, interpunkcji oraz charakterystycznych cech językowych z początku XX wieku.

Kościół Św. Stanisława w Łodzi.

Z drobnych początków, z niewielkiej osady tkackiej, Łódź rozrastała się w ognisko fabryczne wielkiego przemysłu, a rozwój jej szedł w niezmiernie wysokiem tempie.Prawie jakby za dotknięciem różdżki czarodziejskiej wyrósł ten las kominów fabrycznych, powstały ludne i gwarne dzielnice. Mała osada fabryczna, do której zewsząd napływały różnobarwne tłumy w pogoni za rydwanem postępu, za pracą chlebodajną, zmieniała się prawie nagle i niespodzianie w parukroć stotysięczny gród, obracający milionami, zatrudniający w licznych fabrykach setki tysięcy robotników różnych wyznań, wśród których katolicy stanowią olbrzymią większość.Lecz w gwarze gorączkowej pracy i szybkiego wzrostu ludności nie stało czasu, a może i inicjatywy do pomnożenia domów Bożych w takim stosunku, by liczba kościołów odpowiadała liczbie ludności katolickiej, ułatwiając spełnianie potrzeb religijnych każdemu z mieszkańców Łodzi, dając możność wysłuchania Mszy świętej i słowa Bożego szerokim masom łódzkiego ludu. Wkrótce dwa duże kościoły katolickie w Łodzi, Świętego Krzyża i Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, wraz z najstarszym w Łodzi kościółkiem Św. Józefa i kaplicą przy przytułku starców i kalek, nie mogły pomieścić tych tłumów w niedziele i święta uroczyste, napływających do świątyń Pańskich.Dwie parafie, na które Łódź podzielona została, nie wystarczały już do załatwiania potrzeb religijnych olbrzymio wzrosłej ludności. Potrzeba zbudowania trzeciego kościoła o odpowiednich rozmiarach, utworzenia trzeciej parafii, stawała się coraz bardziej palącą, zwróciła też uwagę ludzi dobrej woli, których w Łodzi brak, aż wreszcie przyoblekła się w czyn, gdy wykładnikiem było założenie i poświęcenie kamienia węgielnego pod nową świątynię, która pod wezwaniem św. Stanisława Kostki stanąć ma niebawem na placu Szpitalnym obok Piotrkowskiej.Inicjatywę co do budowy nowego kościoła w Łodzi powziął ksiądz Ludwik Dąbrowski, dziekan i proboszcz parafii świętokrzyskiej dziś, a obecnie administrator parafii przy Przemienienia Pańskiego w Warszawie.Ksiądz Dąbrowski wybrał plac pod nowego kościoła, o którą starania rozpoczął jeszcze w r. 1896.Po przeniesieniu ks. Dąbrowskiego do Warszawy, losy nowego kościoła spoczęły w czynnych rękach jego następcy na stanowisku proboszcza parafii świętokrzyskiej w Łodzi, prałata Zygmunta hr. Łubieńskiego.Po otrzymaniu zezwolenia Najwyższej na wzniesienie z dobrowolnych składek na placu Szpitalnym w Łodzi kościoła pod wezwaniem Ś. Stanisława Kostki, utworzono natychmiast komitet budowy, w skład którego weszli pp.: Juljusz Heinzel, ks. Dąbrowski, Stanisław Hertzberg, Scheibler, Edward Herbst, Juljusz Kunitzer, Rychter, Józef Tanfani, A-olf Hoffrichter, Gampe, Józef Bajer, Edmund Stefański, I.zierski, Juljusz Jarzębowski, Stanisław Maurycy Sprzączkowski, Józef Majzner, Ferrenbach, Aleksander Kupke, Józef Tom. Szebel, Ferdynand Paul, Michał Michalski, szek Zinderman, Albin Szulc, Józef Kluk i Bartoszewski.Na prezesa komitetu powołano p. Heinzla, na wiceprezesa ks. Dąbrowskiego, sekretarza zaś p. Stanisława Hertzberga. Skąd ks. Dąbrowski przeniesiony został do Warszawy, zaproszono na wiceprezesa ks. prał. Łubieńskiego.W chlubnem staraniu, by miasto uzyskało nietylko nową świątynię, lecz i ozdobę architektoniczną, komitet ogłosił konkursowy przyznał nagrodę za projekt godłem „Bogu na chwałę“, którego autorem okazało się budowniczy Zellman z Berlina.Na początku r. b. zaproszono do kierowniczego p. Kazimierza Sokołowskiego; powierzono mu dozór nad robotami, które w konkurencyi objął p. Stelmachowski.Poświęcenia placu, przeznaczonego pod świątynię, dopełnił w dniu 19 maja ks. prał. Łubieński, a już w dniu 20 maja przystąpiono do robót ziemnych. Ofiary w naturze, pracy i składki popłynęły obficie, nie w takiej przecież ilości, by fundusz potrzebny na budowę nowego kościoła był już zabezpieczony.A przecież od składek tych jedynie mniej lub więcej licznego ich napływu zależy mniejszy lub większy pośpiech w prowadzeniu robót budowlanych około nowej świątyni, którą trzebę wszyscy tak gorąco odczuwamy. Im energiczniej napływać będą datki na budowę kościoła Świętego Stanisława Kostki, ten bliżej chwila, w której wieżyce nowej świątyni, wzniesionej dla Łodzi przez łodzian, wystrzelą w niebiosa na chwałę Panu nad Pany i na świadectwo przyszłym pokoleniom, że poprzednicy ich w erze gorączkowej pracy, wśród turkotu maszyn i odgłosu świstawiek parowych nie zapomnieli jednak oddać Bogu, co boskie.Początek już zrobiony, albowiem w ubiegłą niedzielę przybył do naszego miasta arcypasterz z Warszawy, Jego Ekscelencya ks. arcybiskup Chościak-Popiel i w sposób nader uroczysty dopełnił aktu poświęcenia i założenia kamienia węgielnego pod budowę kościoła pod wezwaniem Św. Stanisława Kostki.Była to chwila nader uroczysta, pomimo deszczu, który lał od rana i utworzył na placu budowy obszar błota.Komitet zrobił co było w jego mocy. Pięknie udekorował wzniesiony na prędce pawilon, gdzie mieści się ów węzeł muru, zkąd mają się rozejść fundamenty, a następnie ściany kościoła. Pomimo deszczu, na placu budowy zebrały się niezliczone tłumy ludu. Uroczystość rozpoczęła się o godzinie wpół do czwartej od poświęcenia wody, poczem J. E. ks. arcybiskup poświęcił krzyż i fundamenty w asystencyi księży: prałata hr. Łubieńskiego, kanonika ks. Dąbrowskiego, kanonika Dębnickiego, proboszcza parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, kanonika ks. Szmidla, ks. Dąbrowskiego, administratora parafii Zgierz, prałata ks. Rembielińskiego, ks. Malczyńskiego, ks. Malinowskiego, ks. Szczęśniaka, ks. Czajkowskiego, ks. Tymienieckiego i wielu innych.Do puszki włożono pieniądze, ostatnie numery gazet miejscowych, dokumenty chwili bieżącej, oraz akt erekcyjny następującej treści:„Roku Pańskiego 1901 dnia 16 czerwca w niedzielę trzecią po świątkach, kiedy całym światem katolickim rządził Leon XIII Papież, za panowania Mikołaja II Cesarza Wszech Rossyi i Króla Polskiego, kamień ten węgielny pod fundamenty świątyni na chwałę Wszechmogącego Boga i cześć Najświętszej Maryi Panny, pod wezwaniem Świętego Stanisława Kostki Wyznawcy, według obrządku przez kościół przepisianego, pobłogosławił Najdostojniejszy arcypasterz Wincenty Teofil Chościak-Popiel, arcybiskup metropolita warszawski w obecności licznie zgromadzonego na tę uroczystość kleru. Świątynia niezmiernie potrzebna dla wiernych miasta Łodzi buduje się staraniem ks. Zygmunta hr. Łubieńskiego, prałata Jego Świątobliwości, proboszcza miejscowego i dziekana, a także komitetu w tym celu ustanowionego“.

Tu następuje wyliczenie członków komitetu, których nazwiska podaję wyżej, poczem akt się kończy słowami:

„Ci wszyscy chętnie i gorliwie miły ten obowiązek na się przyjęli. Plany kościoła wykonali Wende i Zarske, mularskie roboty prowadzi Władysław Stelmachowski, pod nadzorem budowniczego Kazimierza Sokołowskiego. Obecnymi byli przy akcie tym przedstawiciele władzy, obywatele miasta Łodzi niżej podpisani i wiele tysięcy wiernych“.Akt erekcyjny zredagował po łacinie ks. Powęczyński, a przepisał ozdobnie na pergaminie atramentem wieczystym ks. Czajewicz, wikaryusz parafii Św. Krzyża.J. E. ksiądz arcybiskup uroczystość tę, która na długo zostanie w pamięci obecnych, zakończył przemówieniem w słowach podniosłych do obecnych, przyczem wskazawszy znaczenie kościoła i wielkość wiary Chrystusowej, J. E. ks. arcybiskup wyraził ufność w pobożność ludu łódzkiego, który bodaj najdrobniejszemi ofiarami dźwignie przecież dom Boży ku chwale Wszechmocnego i na pożytek własny.

(Sp.)

Metryka źródła.

  • Tytuł: Artykuł "Kościół św. Stanisława w Łodzi".
  • Autor: (Sp.).
  • Ilustracje: "Projekt kościoła św. Stanisława w Łodzi. Elewacya boczna", "Projekt kościoła św. Stanisława w Łodzi. Elewacya frontowa", "Uroczystość poświęcenia kamienia węgielnego pod nowy kościół w Łodzi".
  • Tytuł/Czasopismo: Świat. Pismo tygodniowe ilustrowane poświęcone literaturze, krytyce, sztuce i naukom.
  • Rok wydania: 1901 (Rok I).
  • Data 1-go nr: 2 stycznia 1901.
  • Wydawca: Alfred Zoner.
  • Redaktor: Alfred Zoner.
  • Druk: Zoner w Łodzi.
  • Język: polski.
  • Zbiory: Wojewódzka Biblioteka Wojewódzka im. Marsz. Piłsudskiego w Łodzi.
  • Domena publiczna.
Tagi:
Kronika Czasu foto profilowe
DAWNE ŹRÓDŁA. DAWNE SŁOWA.
HISTORIA, KTÓRA PRZEMAWIA WŁASNYM GŁOSEM.
Wystaw Beksiński w Poznaniu 2026 (4)
Wystaw Beksiński w Poznaniu 2026 (4)
Klasztor i Kościół Oliwa pod Gdańskiem publikacja 1860
Klasztor i Kościół Oliwa pod Gdańskiem publikacja 1860
Biblioteka Aleksandryjska miedzioryt autor Ignazio Benedetti po 1750
Biblioteka Aleksandryjska miedzioryt autor Ignazio Benedetti po 1750