Dzień dobry! Jako lokalny przewodnik po archiwalnych szpaltach, zapraszam w podróż w czasie. Przeniesiemy się do połowy XIX wieku do Trzebnickiego Opactwa, by oczami ówczesnych dziennikarzy spojrzeć na jedno z najważniejszych miejsc na mapie historycznego Śląska.
Naszą wędrówkę zaczynamy od lektury wyjątkowego dokumentu – artykułu, który stał się fundamentem dzisiejszego spaceru. Tekst ten pochodzi z samego świtu polskiej ilustrowanej prasy masowej, a opublikowany został na łamach pierwszego numeru pierwszego tomu „Tygodnika Ilustrowanego”. Wydany 19 września (1 października) 1859 roku nakładem wydawnictwa Gebethner i Wolff, artykuł zatytułowany po prostu „Trzebnica”, stanowi bezcenne świadectwo epoki.
Publikację zdobi czarno-biała rycina, która z niezwykłą precyzją oddaje monumentalną bryłę Byłego Klasztoru Cystersek w Trzebnicy. Dzięki uprzejmości Biblioteki Cyfrowej Uniwersytetu Łódzkiego, w której zbiorach zachował się ten egzemplarz, możemy dziś podziwiać to dzieło na stronach 7–8 archiwalnego wydania. Ze względu na swój wiek, materiał ten znajduje się obecnie w domenie publicznej, co pozwala nam swobodnie zaczerpnąć z jego historycznego bogactwa.
Blaski i cienie trzebnickiego opactwa.
Wyobraźcie sobie Państwo Trzebnicę roku 1859. Autor tekstu prowadzi nas „o półtrzeciej mili od Wrocławia”, gdzie wśród wzgórz i u źródeł Sieczki wznosi się gmach, którego mury pamiętają rok 1203 i samą św. Jadwigę.
Dla czytelnika z XIX wieku historia tego miejsca to pasmo wielkości i bolesnych upadków. Słyszymy o hojności książąt, ale i o dymach pożarów wznieconych przez husytów czy tułaczce zakonnic w dobie wojny trzydziestoletniej. Najbardziej uderza jednak opis czasów autorowi współczesnych. Z goryczą odnotowuje on rok 1810 – moment sekularyzacji, gdy „mniszki rozproszyły się po świecie”, a ostatnia z nich zmarła w ubóstwie, w „pożyczoném mieszkaniu”.
Nasz przewodnik z 1859 roku nie szczędzi ironii nowym czasom. Opisuje, jak wielki gmach stał się fabryką sukna należącą do „fabrykanta Niemca”, gdzie sacrum zostało przysłonięte przez „machinę parową”, a ściany „zeszpecono tchnieniem spekulacyi”. Dopiero rok 1857 przyniósł zmianę – rząd pruski odkupił budynki, choć przeznaczenie ich na „dom poprawy” autor kwituje smutnym westchnieniem nad przemijającą sławą.
Wchodząc do kościoła, przewodnik odzyskuje jednak ducha. Podziwia obrazy mistrza Willmanna i prowadzi nas przed wielki ołtarz, gdzie obok siebie spoczywają postacie niezwykłe: fundator Henryk Brodaty oraz jego przyjaciel, wielki mistrz krzyżacki Konrad de Feuchtwangen. Najważniejszym punktem jest jednak grób św. Jadwigi – miejsce, gdzie „goreją lampy” i tłoczą się pielgrzymi z Poznania i Krakowa, a cudowne źródło w krypcie do dziś (wedle słów z 1859 r.) przynosi ulgę w cierpieniach.
Dziedzictwo przetrwałe w słowie.
Kończąc naszą lekturę, warto zwrócić uwagę na to, jak silnie Trzebnica roku 1859 promieniowała jako ośrodek polskości i kultu religijnego, mimo burzliwych zmian własnościowych i politycznych. Autor artykułu, wspierając się listami hrabiego Przeździeckiego, maluje obraz miejsca, które choć „oprawione w proste linie murów XVII wieku”, wciąż kryje w sobie ducha średniowiecznej pobożności.
Dziś, czytając te słowa dzięki zbiorom Biblioteki Cyfrowej, nie tylko poznajemy historię klasztoru, ale przede wszystkim dotykamy emocji ludzi żyjących 160 lat temu – ich dumy z narodowych pamiątek i lęku przed postępującą industrializacją, która „wełnianą przędzą” próbowała zasnuć blask świętej patronki.
Dziękuję za wspólny spacer śladami dawnej prasy!
Trzebnica i Klasztor Cystersek artykuł Tygodnik Ilustrowany 1859 Nr 1 Tom 1 str 7-8.
Pełna treść publikacji.
O półtrzeciej mili od Wrocławia, w pięknej okolicy, śród wzgórz nad źródłami Sieczki, leży miasteczko Trzebnica, którego nazwa pochodzi widocznie od wytrzebionych dokoła lasów. Miejsce to słynie z bogatego i starożytnego klasztoru cystersek, który założony roku 1203 przez św. Jadwigę, patronkę Szląska, żonę Henryka Brodatego, księcia wrocławskiego, istniał tu przez lat przeszło 600, aż do roku 1810.
Przez hojne dary książąt i osób prywatnych, klasztor rósł w świetność i bogactwo aż do roku 1460, w którym napadnięty przez Hussytów, został spalony i ograbiony. Dźwignąwszy się z tego ciosu, nowych klęsk doznał podczas wojny trzydziestoletniej; zakonnice pouciekały do Polski. Przełożone jego posiadały godność książęcą i zasiadały w gronie stanów szląskich, a zarządzając obszernemi dobrami, zbawienny wpływ wywarły na pomyślność kraju.
Jeszcze roku 1803 odbył się tu z wielką uroczystością obchód sześciowiekowego istnienia klasztoru; lecz wkrótce potém nastąpiła sekularyzacya jego; archiwum klasztorne przeniesione zostało do Wrocławia i mniszki rozproszyły się po świecie. Ostatnia z nich umarła lat temu parę w Trzebnicy, w pożyczoném mieszkaniu; ogromny zaś gmach klasztorny roku 1810 sprzedano niejakiemu p. Oelsner, który go obrócił na fabrykę sukna. W roku 1857 rząd pruski odkupił zeszpecone i zniszczone tchnieniem spekulacyi zabudowania, ażeby je obrócić… na dom poprawy. Tak to w naszym wieku rękodzieł i więzień wzorowych przemija świetność i sława tylowiekowa! Dziś oprowadzający po tych murach sługa kościelny, wskazując miejsce gdzie był refektarz, biblioteka itp., nie przypomina i o machinie parowej, przetykając nielitościwie śliczne podania o św. Jadwidze wełnianą przędzą wzbogaconego fabrykanta Niemca.
Klasztorny niegdyś kościół, zbudowany pierwotnie w stylu gotyckim, skutkiem kilkakrotnych pożarów zmienił się do tyla, że niektóre tylko części zachowały dawniejszy swój charakter. Wnętrze jego zdobią piękne obrazy Willmanna, z pomiędzy których, oprócz scen z życia patronki kraju, zasługują na wspomnienie św. Sebastyan i św. Bartłomiej. Chór wystawiony jest w półkole, w smaku bizantyjskim, a pod nim kamienne schody prowadzą do krypty, ze źródłem św. Jadwigi do dziś dnia tryskającém, którego wodę pobożna wiara uważa za skuteczną w wielu cierpieniach i dlatego w dalekie roznosi je strony.
Przed wielkim ołtarzem wznosi się grobowiec marmurowy Henryka Brodatego i przyjaciela jego i towarzysza broni, wielkiego mistrza krzyżackiego Konrada de Feuchtwangen; dawna zaś kaplica św. Piotra i Pawła mieści w sobie zwłoki Przemysława, najstarszego syna Konrada Mazowieckiego; Konrada Kędzierzawego, syna Henryka Brodatego i św. Jadwigi; księżny holsztyńsko-oldenburskiéj, ostatniéj odrośli szczepu Piastowego, i innych.
Opis grobu saméj św. Jadwigi i jéj relikwij, wyjmujemy z listu hr. Aleksandra Przeździeckiego, pisanego w październiku r. z. z Trzebnicy do „Kroniki wiadomości krajowych i zagranicznych”:
Grób książęcy wywyższony jest na środku jednéj z naw kościelnych. Około sarkofagu z marmurów białych i czarnych, srebrem ozdobionego, goreją lampy, a częstokroć tłoczy się około niego nietylko lud okoliczny, ale i liczni pielgrzymi z pod Poznania i Krakowa; bo tą księżną jest święta Jadwiga, patronka kraju! Służebnica Chrystusa, matka ubogich, straciwszy syna w bitwie z Tatarami, ukochane zwłoki odszukała z zakrwawioném sercem, i na wieczny spoczynek złożyła; a sama, jako wdowa, w tym klasztorze trzebnickim przy mężu, przy córce Gertrudzie, zakonnicy i drugiéj z rzędu przełożonéj tutejszéj, spocząć chciała. Nie długo jednak pozostały jéj zwłoki pod ziemią: na początku drugiéj połowy XIII wieku kanonizacya św. Jadwigi dała jednę patronkę więcéj Polsce i ościennym krajom.
„Zewnętrzna budowa części kościoła od ogrodu, okazuje jeszcze zaokrąglenia romańskiego stylu; tuż obok pozostały ślady gotyckich, ostrych łuków i odrzwi z tablicą wotywną, przedstawiającą w płaskorzeźbie kamiennéj N. Pannę z Dzieciątkiem Jezus na ręku, w pośród dwóch klęczących aniołów. Ale to wszystko oprawione jest w przebudowane w XVII wieku długie, proste linie murów, a ozdobione żelaznemi kratami w floresach i błyszczącém nowością złotem.
„Relikwie św. Jadwigi, któréj imię jedno dotąd w Trzebnicy panuje, zamknięte są w marmurowym grobowcu; czaszki tylko część wierzchnia zamknięta jest w bogatym z pozłacanego srebra relikwiarzu, w kształcie ogromnego kielicha, przykrytego czapką książęcą z aksamitu żółtego, obszytą perłami. Szklanka z prostego szkła, wprawiona pomiędzy dwie drugie pstremi malowaniami oszpecone, długo służyła mniszkom w dni wielkich uroczystości kościelnych; dziś wyjmują ją tylko dla okazania podróżnym, jeżeli który dopytuje się o pamiątki po świętéj patronce tego miejsca i krain polskich.”.
Index.
- Aniołowie – postacie w płaskorzeźbie na tablicy wotywnej.
- Archiwum klasztorne – przeniesione do Wrocławia po sekularyzacji.
- Bartłomiej, św. – postać na jednym z obrazów Willmanna w kościele.
- Biblioteka – pomieszczenie w dawnym klasztorze.
- Chór – element kościoła wystawiony w półkole, w stylu bizantyjskim.
- Cysterski (klasztor) – zakon żeński władający obiektem przez ponad 600 lat.
- Czapka książęca – z żółtego aksamitu, ozdobiona perłami, okrywająca relikwiarz.
- Dom poprawy – przeznaczenie budynków klasztornych po wykupieniu ich przez rząd pruski w 1857 r.
- Fabryka sukna – zakład urządzony w klasztorze przez p. Oelsnera.
- Feuchtwangen, Konrad de – wielki mistrz krzyżacki, pochowany przed wielkim ołtarzem.
- Gertruda – córka św. Jadwigi, zakonnica i przełożona klasztoru.
- Grobowiec Henryka Brodatego – marmurowy monument przed wielkim ołtarzem.
- Grób św. Jadwigi – wywyższony, znajdujący się w jednej z naw, wykonany z czarnego i białego marmuru.
- Henryk Brodaty – książę wrocławski, mąż św. Jadwigi, fundator klasztoru.
- Hussytów napad (1460) – wydarzenie, w którym klasztor został spalony i ograbiony.
- Jadwiga, św. – patronka Śląska, fundatorka klasztoru, postać centralna tekstu i kultu w Trzebnicy.
- Kaplica św. Piotra i Pawła – miejsce spoczynku Piastów.
- Kędzierzawy, Konrad – syn Henryka Brodatego i św. Jadwigi, pochowany w Trzebnicy.
- Kraków – miasto, z którego przybywali pielgrzymi do grobu świętej.
- Krypta – podziemna część kościoła ze źródłem św. Jadwigi.
- Księżna holsztyńsko-oldenburska – wspomniana jako „ostatnia odrośl szczepu Piastowego”.
- Machina parowa – symbol uprzemysłowienia dawnych murów klasztornych (wspomniana z przekąsem).
- Mazowiecki, Konrad – ojciec Przemysława pochowanego w Trzebnicy.
- Najświętsza Panna z Dzieciątkiem Jezus – przedstawienie na kamiennej płaskorzeźbie.
- Niemiec (fabrykant) – wzbogacony właściciel fabryki w murach klasztoru.
- Oelsner, p. – nabywca gmachu klasztornego w 1810 r., który przerobił go na fabrykę.
- Polska – kraj, do którego uciekały zakonnice podczas wojny trzydziestoletniej.
- Poznań – miasto, z którego pochodzili pielgrzymi.
- Przeździecki, Aleksander (hrabia) – autor listu z 1858 r. opisującego grób św. Jadwigi.
- Przemysław – najstarszy syn Konrada Mazowieckiego, pochowany w kaplicy św. Piotra i Pawła.
- Refektarz – dawna jadalnia klasztorna.
- Relikwiarz św. Jadwigi – srebrny, pozłacany, w kształcie ogromnego kielicha, zawierający część czaszki.
- Sebastian, św. – postać na obrazie Willmanna.
- Sieczka – rzeka/potok, u źródeł której leży Trzebnica.
- Szklanka św. Jadwigi – pamiątka pokazywana podróżnym, oprawiona w pstre malowania.
- Śląsk (Szląsk) – kraina, której patronką jest św. Jadwiga.
- Trzebnica – miasto opisywane w artykule.
- Willmann, Michael – malarz, autor obrazów zdobiących wnętrze kościoła.
- Wojna trzydziestoletnia – okres klęsk dla klasztoru.
- Wrocław – miasto położone „o półtrzeciej mili” od Trzebnicy.
- Źródło św. Jadwigi – znajdujące się w krypcie, słynące z leczniczych właściwości.
Notka informacyjna.
- Tytuł artykułu: Trzebnica.
- Opis ilustracji czarno-białej: Były Klasztor Cystersek w Trzebnicy.
- Zbiory: Czasopismo "Tygodnik Ilustrowany", wydawca Gebethner i Wolff; dn. 19.09 (01.10) 1859; Nr 1; Tom 1; str. 7-8; język wydania polski.
- Zbiory: Biblioteka Cyfrowa Uniwersytetu Łódzkiego.
- Linki: Czasopismo "Tygodnik Ilustrowany", wydawca Gebethner i Wolff.
- Prawa: Domena publiczna (Public domain).













