Strona główna / Zamki / Tajemnice dawnego Tęczyna. Gniazdo orłów czy piwna legenda?

Tajemnice dawnego Tęczyna. Gniazdo orłów czy piwna legenda?

Zamki Zameczki Warownie Baszty zdjecie pogladowe

Gdy warszawski „Tygodnik Ilustrowany” wyszedł spod prasy wydawcy Józefa Ungera, jego czytelnicy przenieśli się na łamach numeru 18 z 1860 roku w tajemnice dawnego Tęczyna, w dalekie, przesiąknięte dawną chwałą ostępy jurajskie. Redakcja tego cenionego polskiego czasopisma społeczno-kulturalnego skierowała wzrok publiczności ku monumentalnym zwaliskom dawnego gniazda potężnego rodu, czerpiąc garściami z minionych wieków. Dzięki zachowanej w zbiorach Biblioteki Narodowej i udostępnionej na platformie Polona cyfrowej perełce z Biblioteki Cyfrowej Uniwersytetu Łódzkiego, ten nastrojowy wehikuł czasu powrócił, by oczarować współczesnych poszukiwaczy historycznych tajemnic.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były początki potężnego zamku Tęczyna wzniesionego na wyniosłej górze oraz które znane rody i postacie historyczne zapisały się na kartach jego dziejów.
  • W jaki sposób nieszczęsne najazdy szwedzkie oraz mroczne echa dawnych awantur i wojen obróciły tę warownię w malowniczą ruinę.
  • Gdzie podziały się ostatnie ślady dawnej świetności rezydencji, w tym dramatyczne losy portretów, kaplicy oraz przewrotne ironie losu z browarem w tle.

Z kart dawnego periodyku wyłania się obraz zamku Tęczyńskiego, który podróżnym jadącym koleją żelazną ku Krzeszowicom ukazywał się na zielonej, wyniosłej górze jako milczący świadek minionych wieków. Rysunek Ceglińskiego zrytowany w drzeworycie przez Küblera oddał wiernie tę mroczną poezję ruin: oto potężna baszta bramna, wały i strzeliste kikity murów górują nad okolicą, w której pasą się spokojnie zwierzęta, a nieliczni wędrowcy przemierzają krętą drogę u stóp warowni. Wnętrze dawnego grodu kryło niegdyś pałac z wieżami, obszerny dziedziniec, kaplicę oraz niezłomne sklepienia piwnic, w których z biegiem lat wyrosły potężne jodły i świerki. Zamek ten, wzniesiony przez Nawaja z Przegini herbu topór w 1319 roku, przeżywał wieki chwały jako gniazdo potężnych Tęczyńskich – mężów stanu, wojewodów i doradców królów.

Dzieje te przesiąknęły jednak krwią, dyplomacją i dramatem: Jan Tęczyński znalazł tragiczny koniec w duńskiej niewoli po nieudanych zalotach do szwedzkiej królewny Cecylii, a potężna twierdza ucierpiała srodze podczas potopu szwedzkiego z rąk bezwzględnego Königsmarka. Z czasem pożary, ludzka niemoc i zapomnienie dokończyły dzieła zniszczenia, obracając rezydencję w gruzy, z których szczątki dawnych panów przeniesiono ostatecznie pod koniec XVIII wieku do kościoła w Tęczynku. Ostatnim zaś akordem tej historii stała się gorzka ironia współczesności, gdy w pobliżu zwalisk wzniesiono browar, a nazwisko wygasłego, świetnego rodu oddano pod szyld lokalnego piwa.

Czy wiesz, że potężny zamek Tęczyński, wzniesiony w 1319 roku przez Nawaja z Przegini, krył w swoich murach po bitwie pod Grunwaldem jeńców krzyżackich osadzonych tam przez samego króla Władysława Jagiełłę?

W dobie zaborów i narodowego uśpienia artykuł ten przypominał rodakom o dawnej potędze polskiego oręża oraz niezłomnych mężach stanu. Dla dziewiętnastowiecznego czytelnika była to żywa lekcja patriotyzmu podana w formie nastrojowej, romantycznej gawędy o utraconym pięknego rodu dziedzictwie. Współczesny odbiorca odnajduje w tej publikacji bezcenny dokument epoki oraz unikalne świadectwo stanu dawnych zabytków sprzed ponad półtora wieku. Tekst ten uczy nas pokory wobec upływającego czasu i niszczycielskiej siły żywiołów oraz ludzkiej obojętności. Dziś stanowi on fascynujący most łączący dawne ryciny z nowoczesnymi cyfrowymi poszukiwaniami śladów naszej przeszłości.

Pałacyk Tęczyński artykuł prasowy publikacja 1860
Ilustracja „ZAMEK TĘCZYŃSKI”. Rysował Cegliński, rytował Kübler w drzeworycie „Tygodnika”…
Publikacja do artykułu prasowego z 1860 roku.

Oto dokładna transkrypcja treści artykułu, zachowująca oryginalną pisownię, interpunkcję oraz cechy językowe z 1860 roku.

ZAMEK TĘCZYŃSKI.
Jadąc koleją żelazną od granicy ku głośnym kąpielom siarczanemi Krzeszowicom, spostrzegamy po prawéj stronie, wśród lasu na wyniosłéj górze, dziś jeszcze imponujące ruiny tęczyńskiego (a jak go często piszą tenczyńskiego) zamku. Miejsce to, położone o cztery mile na zachód od Krakowa, o milę na północ od słynnėj z prześlicznego położenia Alwernii, było gniazdem rodziny, która przez trzy wieki dostarczała krajowi mężów sławnych w różnych zawodach, znakomitych nauką, męztwem, zdrową radą w sprawach publicznych. Dziś zwaliska tylko przypominają świetność od lat 222 wygasłego rodu, a mech i bujna roślinność porosły cegły przeszło pięć wieków pamiętające.
Syn znanego w dziejach naszych Żegoty Toporczyka, Nawój z Przegini herbu topór, wojewoda sandomierski, a potém kasztelan krakowski, zbudował w roku 1319 ten zamek, którego fundamenta zdają się być wrosłemi w skałę. Po jego śmierci Tęczyn przypadł działem Jędrzejowi wojewodzie krakowskiemu, który później zaczął się zwać Tęczyńskim. Odtąd zamek i okolica pozostawały w ręku Tęczyńskich, aż do wygaśnięcia ich rodu, i przez trzysta lat imię dziedziców Tęczyna zawsze w dziejach obok spraw ważnych jest wspominane.
Nie wyliczymy tu wszystkich, ale dość nam wspomnieć Wacława z Tęczyna, syna dopiéro wspomnionego Jędrzeja, wojewody krakowskiego, który około 1366 r. obrawszy stan duchowny, był przytém biegłym architektem i zaufanym doradcą Kaźmirza Wielkiego, który, jak pisze Długosz, radził sięgo, czy mu w rzędzie obronnych miasto jakie postawić, czy też zamek budować przezorność doradzała, a nawet na śmiertelnéj już złożony pościeli, jeszcze dokończenie budowy włodzimirskiego zamku poruczał jego staraniu.
Inny z Tęczyńskich, Jan, wojewoda bełzki, żyjący za panowania Zygmunta Augusta, znany jest z poselstwa do króla szwedzkiego Eryka, odbytego w r. 1563, w czasie którego poznał Cecylią, królewnę szwedzką i prosił o jéj rękę. Król Eryk, nie zważając na nierówność stanu, którą w pewnym względzie równoważyła wzajemna skłonność królewny i polskiego posła, zaufanie monarchy, jakiém się szczycił Tęczyński i znakomitość rodu słynnego zasługami w ojczyźnie, zgadzał się na ten związek, do którego jednak nie przyszło; gdy bowiem po powrocie do Polski i zdaniu sprawy z poselstva, Tęczyński wracał do Szwecyi, napadnięty przez korsarzy duńskich wzięty został do niewoli i umarł w niéj, wprzódem nim król polski zdołał wyjednać jego uwolnienie. (1)
Niewiadomo jaka była pierwotna budowa tęczyńskiego zamku, albowiem inny jeszcze, a znowu Jan Tęczyński, kasztelan wojnicki i podkomorzy wielki koronny, ten sam który opuszczającego Polskę piérwszego elekcyjnego króla, namawiał do powrotu na szląskiéj granicy (zmarły 1593 r.), prawie na nowo (jak pisze Paprocki) odbudował zamek na Tęczynie. Z uwagi na górzyste położenie tego grodu, wnosić możemy, że za dawnych czasów przed, a tém bardziéj po odbudowaniu przez Jana Tęczyńskiego, zamek na Tęczynie był znaczną warownią. W niéj po grunwaldzkiéj porażce Krzyżaków (1410 r.), w któréj poległ sam wielki mistrz Ulryk von Jungingen z znaczną liczbą kawalerów, Władysław Jagiełło osadził wielu z wziętych do niewoli jeńców krzyżackich. (Długosz).
Świetność zamku nic o wiele przeżyła znakomity ród jego założycieli. Utraciwszy dwóch synów swoich: Kaźmirza, który w młodym wieku zginął na polowaniu na dzika, i Stanisława, zmarłego w r. 1634 w obozie, podczas wyprawy tureckiéj, umarł w swym zamku d. 18 lipca 1637 r. osierociały Jan Tęczyński, wojewoda krakowski, który w ostatnich latach, widząc gasnących synów swoich i pozostając ostatnim zimienia, zwykł był przy wszystkich umowach i urzędowych czynnościach dodawać do swego podpisu: ultimus virorum de Tenczyn. W trzy lata po śmierci ostatniego z Tęczyńskich (1640), z ręką jedynéj jego córki Izabelli, Tęczyn i obszerne, należące do niego włości przeszły na własność Łukasza Opalińskiego, marszałka nadwornego koronnego (zm. 1662).
Jeszcze za życia piérwszego z dziedziców nowego imienia, Szwedzi oblegali zamek pod dowództwem Königsmarka (syna) w r. 1655 i znacznego doznali oporu, po którym oblężeni kapitulowali. Warunków zawartéj kapitulacyi nie dotrzymał jednak Königsmark i splamił swe imię dozwoleniem rabunków, morderstw i gwałtów. „Król szwedzki disgustował go z téj okazyi (mówi rękopis z r. 1665). Sądzono go jeszcze naonczas, kiedy specie justitiae et disciplinae ludzi do siebie powabić chciano. Więc on, ferox juvenis, in anticamera regia uderzył andytora, to jest sędziego wojskowego w gębę, i do broni się nań porwał, za co był w areszcie, aż do wieści o narodzonym synu królewskim, którą przyniesiono królowi pod Królewiec idącemu, we wsi Margenfelde in Prussia ducali, na tydzień przed Bożem Narodzeniem; tam jéjgo dano gardłem, in gratiam principis nati, ale niemal sejmowano, bo go nietylko od regimentu, ale i żołnierstwa w wojsku odsądzono i bannizowano ex omnibus regiis et regni Sueciae ditionibus.” Wiaromłonne wodza wkrótce surowiej ukarała ręka Opatrzności, niedługo bowiem potém, uchodząc przed ścigającymi go Polakami, utonął na przeprawie przez Wisłę pod Kwidzynem. (Kochowski).
Zdjęty w owych czasach plan twierdzy tęczyńskiéj przechował się w dziele Puffendorfa (De rebus gestis Caroli Gustavi Suec. regis). Widzimy w nim jedentylko przystęp od południa, zasłonięty przedmurzem i szeroką wieżą. Przy wejściu na dziedziniec wewnętrzny była druga czworokątna i daleko wyższa wieża; na samym szczycie góry wznosił się pałac z wieżami, główną facyatą na południe obrócony, służący za istotną warownię. Obok niego z główną bramą stykała się kaplica; u stóp góry ze strony wschodnio-południowéj były ogrody i winnice, których dziś śladu niema, oraz folwarki, na północ wieś Tęczynek, od zachodu las liściowy.
Od czasu tego zajęcia przez Szwedów, zamek tęczyński pustoszeć zaczął, a do ruiny jego wiele się przyczynił pożar późniejszy. W r. 1703 był jeszcze mieszkalny. Rękopis współczesny Krzysztofa Dobińskiego (2) wspomina o znajdującym się jeszcze naówczas w zainku, w izbie stołowej, portrecie ostatniego z rodu Tęczyńskich. Wkrótce już potém, jak się zdaje, siła czasu i zaniedbanie, łącznie może z najściem plondrującego po kraju Szweda, dokonały swego dzieła. Zamek runął w gruzy, które do dzisiaj są niemą pamiątką świetnéj przeszłości.
Kilkadziesiąt lat po upadku zamku utrzymywała się tu jeszcze kaplica, w któréj złożone były zwłoki Kaźmirza Tęczyńskiego. Dopiero w r. 1792 książę August Czartoryski, wojewoda ruski, śmiertelne te szczątki przenieść kazał do kościoła parafialnego we wsi Tęczynku, a z niemi i fundusz na utrzymanie kaplicy przeznaczony.
Do pobieżnie tu skréślznéj kroniki tęczyńskiego zamku dodać winniśmy, że w r. 1787 król Stanisław August oglądał te na pół zwalone mury i wieże. „Bawiło N. Pana (mówi Naruszewicz w Dyaryuszu podróży) wysokie miejsca tego położenia, a z niego rozlicznych gór, padołów i licznych wiosek widoki.“
Góra dźwigająca zwaliska Tęczyna pod względem mineralogicznym jest jedną z najważniejszych w kraju naszym. Składa się z porfiru i migdałowca, a okolice jéj obfitują w kwarce, ametysty i chalcedony. Ze szczytu nader piękny widok; u stóp góry rozwija się przestrzeń piaszczysta, bogata w węgiel kamienny (w Tęczynuku), tak niezbędny w okolicy Krakowa, ubogo lasami zarosłéj.
Ruiny, których rysunek podajemy, znakomitością rozmiarów jeszcze w zniszczeniu saméj nasuwają myśl o dawnéj wspaniałości i mocy téj budowy. Jeszcze stoją nieprzełamane sklepienia obszernych piwnic, czas i nieprzyjazne żywioły nie zmogły dotąd sklepień piérwszego piętra, z pomiędzy których już jodły i świerki wyrosły. Ucichł szczęk oręża, zamilkła wrzawa gwarnych biesiad, i głucha, grobowa cisza mimowolnie skłania wędrowca do rozpamiętywania lat przeszłości, któréj pamiątki w proch się rozsypują powoli.
Dziś Tęczyn i przyległa mu okolica znajduje się w ręku nowych właścicieli. W pobliżu zwalisk postawiono browar, a nazwisko wygasłéj rodziny Tęczyńskich, służy za nazwę szyldową dla ulubionego w okolicy …… piwa!!!

(1) – Na tym fakcie osnuł J. U. Niemcewicz swój romans historyczny p.n. „Jan z Tęczyna”.
(2) – Cytowany u Ambrożego Grabowskiego: „Kraków i jego okolice“ wyd. 4to z r. 1844 str. 545. Z tego rękopisu przekonywamy się o błędzie w podaniu „Starożytnéj Polski“ (tom II str. 71), jakoby Tęczyn w r. 1655 był własnością Lubomirskich. Po zmarłym w r. 1662 Łukaszu Opalińskim, według tego źródła „Stanisław Opaliński, starosta nowomiejski, jako wiary syn i dziedzic, to wszystkie majorum suorum dobra trzyma i jako drugie provincias administrat.” Błąd ten przeszedł do „Starożytnéj Polski,“ jak się zdaje, z tegoż samego opisu Krakowa, na następnej bowiem stronie p. Ambroży Grabowski, mylnie objaśniając że wr. 1655 marszałkiem nadwornym był Jędrzej Lubomirski, robi tegoż dziedzicem Tęczyna, co tém dziwniejsza, że żaden Jędrzej Lubomirski nie był marszałkiem nadwornym koronnym.

Czy wiesz, że ostatni męski przedstawiciel potężnego rodu, wojewoda krakowski Jan Tęczyński, w obliczu wygasania swojej linii dopisywał do oficjalnych dokumentów melancholijny podpis ultimus virorum de Tenczyn?

Index.

  • Alwernia – miejscowość o słynnym, prześciznym położeniu, usytuowana niedaleko opisywanego zamku Tęczyna.
  • August Czartoryski – książę, wojewoda ruski, który w 1792 roku kazał przenieść szczątki Kaźmirza Tęczyńskiego do kościoła parafialnego w Tęczynku.
  • Cecylia – królewna szwedzka, o której rękę bezskutecznie zabiegał polski poseł Jan Tęczyński.
  • Cegliński – rysownik, spod którego ręki wyszedł pierwotny wizerunek zamku Tęczyńskiego zamieszczony w ilustracji.
  • Długosz – kronikarz polski, z którego zapisków czerpano wiedzę o naradach Kazimierza Wielkiego oraz losach jeńców krzyżackich.
  • Eryk (Król) – król szwedzki, który skłaniał się ku małżeństwu królewny z polskim posłem, lecz rozstrzygnięcie uniemożliwila śmierć Tęczyńskiego w niewoli.
  • Izabella – jedyna córka ostatniego z Tęczyńskich, przez której rękę włości przeszły na własność rodów magnackich.
  • Jan Tęczyński (wojewoda bełzki) – poseł do Szwecji ubiegający się o rękę królewny, zmarły w duńskiej niewoli.
  • Jan Tęczyński (kasztelan wojnicki) – podkomorzy wielki koronny i marszałek, który na nowo odbudował zamek pod koniec XVI wieku.
  • Jan Tęczyński (ostatni z rodu) – wojewoda krakowski, zmarły w 1637 roku, podpisujący się jako ultimus virorum de Tenczyn.
  • Jędrzej Tęczyński – wojewoda krakowski, syn Nawaja, od którego rodziła się potęga nazwiska Tęczyńskich.
  • Kaźmirz Tęczyński (syn Jana) – młodzieniec, który zginął tragicznie na polowaniu na dzika.
  • Kaźmirz Wielki – król Polski, dla którego Wacław z Tęczyna był zaufanym doradcą i architektem.
  • Königsmark – dowódca wojsk szwedzkich, który oblegał zamek w 1655 roku i złamał warunki kapitulacyi.
  • Królowie i bitwa pod Grunwaldem (1410 r.) – historyczne tło, w którym Władysław Jagiełło osadził na zamku jeńców krzyżackich.
  • Kübler – drzeworytnik, który wykonał rycinę opublikowaną w „Tygodniku”.
  • Łukasz Opaliński – marszałek nadworny koronny, na którego własność przeszedł Tęczyn po wygaśnięciu linii Tęczyńskich.
  • Nawój z Przegini – syn Żegoty Toporczyka, wojewoda sandomierski i kasztelan krakowski, budowniczy zamku w 1319 roku.
  • Stanisław Opaliński – starosta nowomiejski, wymieniany w dawnych źródłach jako zarządca dóbr po Opalińskim.
  • Stanisław Tęczyński – syn Jana, zmarły w 1634 roku w obozie podczas wyprawy tureckiej.
  • Stanisław August (Król) – monarcha, który w 1787 roku wizytował i podziwiał zwaliska tęczyńskich murów.
  • Wacław z Tęczna – syn Jędrzeja, duchowny, biegły architekt i doradca królewski.
  • Władysław Jagiełło – król Polski, osadzający jeńców krzyżackich na zamku po bitwie pod Grunwaldem.
  • Żegota Toporczyk – historyczny ojciec Nawaja, protoplasta rodu.

Metryka źródła.

Tytuł publikacji: „Pałacyk Tęczyński”.
Autor publikacji: redakcja.
Tytuł ilustracji: „ZAMEK TĘCZYŃSKI”. (Rysował Cegliński, rytował Kübler w drzeworycie „Tygodnika”)”.
Publikacja: Tygodnik Ilustrowany (czasopisma społeczno-kulturalne polskie).
Miejsce, Rok, Nr, str.: Warszawa; 1860; Nr 18.
Wydawca: Józef Unger (1817-1874).
Język: polski.
Źródło/Zbiory: Biblioteka Narodowa; Biblioteka Cyfrowa Uniwersytetu Łódzkiego.
Dostępność elektroniczna: Polona.pl.
Domena Publiczna.

Tagi:
Kronika Czasu foto profilowe
DAWNE ŹRÓDŁA. DAWNE SŁOWA.
HISTORIA, KTÓRA PRZEMAWIA WŁASNYM GŁOSEM.
Wystaw Beksiński w Poznaniu 2026 (4)
Wystaw Beksiński w Poznaniu 2026 (4)
Klasztor i Kościół Oliwa pod Gdańskiem publikacja 1860
Klasztor i Kościół Oliwa pod Gdańskiem publikacja 1860
Biblioteka Aleksandryjska miedzioryt autor Ignazio Benedetti po 1750
Biblioteka Aleksandryjska miedzioryt autor Ignazio Benedetti po 1750